Czarny Młot - Tom 1 - Tajna geneza
7/10 – BARDZO DOBRY Scenariusz – 7/10 Jeff Lemire to nie tylko całkiem utalentowany scenarzysta komiksowy, ale również niezły cwaniak. Mniemam, że gdyby na potrzeby tej opowieści mógł skorzystać z klasycznych postaci DC lub Marvela, zrobiłby to bez wahania. W związku z faktem, że z różnych powodów nie było to jednak możliwe, postanowił posłużyć się szczwanym fortelem i wykreował ich własne wersje. Trudno w tym przypadku mówić o inspiracji, ponieważ w dużej mierze była to dość bezczelna (aczkolwiek bardzo sprytna) zrzynka. Lemire wykorzystał po prostu gotowe, doskonale znane szerszej publiczności postacie. W każdej z nich dokonał ledwie kilku drobnych zmian, a następnie wtłoczył je w mechanizm fabuły opartej już na własnym pomyśle. W ten oto prosty sposób osiągnął to czego chciał. Zmyślnie połączył motywy mainstreamowego komiksu superbohaterskiego ze sznytem niezależnej produkcji. I wyszło mu to naprawdę dobrze. Zabawa konwencją nie kończy się jednak wyłącznie na postaciach bohaterów. W „Czarnym młocie” uwidaczniają się również inspiracje oldskulowym stylem opowiadania historii obrazkowych. Album ten podzielony jest na sześć części – pierwszą wprowadzającą w główne zagadnienie i kolejnych pięć, które oprócz rozwijania wątku podstawowego w większym stopniu skupiają się na historii protagonistów. Każdy z tych epizodów różni się nieco klimatem oraz sposobem narracji, przedstawiając swojego bohatera w nieco innym stylu, mocno opartym jednak o klasyczne wzorce złotej ery komiksów. Całe to „papugowanie” nie warte byłoby jednak funta kłaków, gdyby Lemire nie opakował go w oryginalną i wciągającą fabułę. I tu scenarzyście udały się dwie rzeczy jednocześnie. Po pierwsze rozpisał zmyślną intrygę, systematycznie nawarstwiając kolejne zagwozdki i pytania. Jak to się stało, że bohaterowie trafili na farmę? Czemu nie mogą jej opuścić i wrócić do domu? Czym jest tajemnicza parastrefa? Co się stało z herosem o pseudonimie Czarny Młot? Po drugie Lemire’owi udało się uczłowieczyć swoich superbohaterów. Wyciągnął ich z kolorowych trykotów i przedstawił jako zwykłych ludzi, którzy muszą stawić czoła nietypowym problemom, jakie niesie za sobą pobyt na farmie. Nagle okazuje się, że największym zmartwieniem nie jest ratowanie świata i dawanie łupnia łotrom, ale poszukiwanie własnego ja. Ilustracje – 5/10 Album ten wypełniają bardzo specyficzne rysunki Deana Ormstona. Maksymalnie uproszczona kreska nawiązująca do złotej ery gatunku superhero nie rzuciła mnie na kolana, ale biorąc pod uwagę fakt, że komiks od początku do końca utrzymany jest w takiej właśnie stylistyce, to nie miałem problemu z jej akceptacją. W posłowiu Jeff Lemire wyjaśnia dlaczego zaproponował współpracę właśnie Deanowi Ormstonowi i moim zdaniem w jego tłumaczeniach jest całkiem sporo sensu. Wydanie i dodatki – 6/10 Największym minusem tego wydania jest jego miękka oprawa. Na szczęście komiks ten posiada całkiem sporą ilość bonusów, więc w ogólnym rozrachunku prezentuje się on całkiem solidnie. Podsumowanie „Tajna geneza” to bardzo fajny wstęp, do mam nadzieję, świetnej serii łączącej w sobie motywy superhero ze swego rodzaju dramatem psychologicznym. Mimo wielu zapożyczeń z komiksu tego bije świeżość oraz koncepcyjna niebanalność. Odkrywanie kryjących się za lemire’owskimi postaciami oryginalnych wzorców, to całkiem zajmujące zadanie i fajna zabawa. Są tu między innymi zmodyfikowani: Shazaam, Kapitan Ameryka, Marsjański Łowca Ludzi, Madame Xanadu, Darkseid czy też Swamp Thing. W ten sposób Lemire oddaje hołd oldskulowym produkcjom, puszczając jednocześnie oczko do fanów mainstreamowych komiksów superbohaterskich. „Czarny młot” zapowiada się bardzo ciekawie i jeśli reszta tomów utrzyma poziom „Tajnej genezy”, to może być hitowa seria. Polecam! *** ZAWARTOŚĆ Black Hammer #1-6 (lipiec – grudzień 2016) SCENARIUSZ Jeff Lemire ILUSTRACJE Szkic: Dean Ormston Tusz: Dean Ormston Kolor: Dave Stewart DODATKI Okładki wydań zeszytowych. „Prawdziwa tajne geneza czarnego młota” – Posłowie auorstwa Jeffa Lemire’a. Projekty postaci wraz ich krótkimi biogramami. Szkicownik z notatkami Dean Ormstona. Bonusowe grafiki autorstwa Dustina Nguyena i Davida Rubína. WYDANIE Wydawca: Egmont Wydawca oryginału: Dark Horse Comics Cykl: - Seria: Czarny młot Data wydania: 20 września 2017 Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz Format: 170 x 260 mm Liczba stron: 180 Okładka: Miękka Papier: Kredowy Druk: Kolor ISBN-13: 9788328119710 Cena okładkowa: 49,99 zł
Szczegóły
Rok wydania
2017
Liczba stron
180 str.
Wydawnictwo
Egmont Polska
Język
polski
Format
papier
Cykl
Czarny Młot (tom 1)
Gatunek
komiksy
ISBN
9788328119710
Inne książki tych autorów
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Czarny Młot - Tom 1 - Tajna geneza" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
