Czarny Horyzont
Przesyt wszystkiego, poza ciekawą fabułą i przemyślanymi postaciami. Chaos, który niejednego może zniechęcić do czytania. Fantasy, które aspiruje do S-F, chyba, bo bardzo ciężko zrozumieć co kierowało autorem, który się uparł, żeby w jedną, słabą historię super bohatera, wcisnąć tyle zabobonów i bzdur new-age, uzasadniając wszystko jakąś magią, która pochodzi z przenikania się światów. O treści nie ma co więcej pisać, jest to pozycja tylko dla miłośników superbohaterów, którzy idą z punktu startu do wielkiego końca, pokonując po drodze wszystko i wszystkich, głównie dzięki potężnym artefaktom i szczęściu. Generalnie dość nudne, ciągnięte na fali książek o alternatywnej Polsce, która już mi brzydnie dzięki Fabryce Snów, i roli przewodniej Chrześcijaństwa. Poznęcam się za to nad największymi absurdami, które tak mi zapadły w pamięć, że nie umiem się od nich uwolnić. To co mnie chyba najbardziej zniechęciło, to zupełnie bzdurny opis powodów, dla których ludzie popełniają samobójstwa. Szkoda że autor uparł się pisać o rzeczach, o których najwyraźniej nie ma pojęcia. Były chrzty, horoskopy, feng-shui, numerologia, runy, ale dlaczego nie było Tarota? Jak już pisałem, totalny chaos bzdur, pomieszanie pojęć, bo znane określenia dostają nowe znaczenia. Bzdura goni bzdurę i za nic nie umiałem zagłębić się w świat, w którym elf, władający magią pozwalającą przemieszczać kontynenty, jest koronowany na króla polski po tym jak się ochrzcił, przy czym religia którą przyjął nie ma wiele wspólnego z obecną, dominującą religią w Polsce. W sumie to nie wiadomo czym jest. Gzie tu jakaś logika? Jesteśmy katowani opisami jakiś drobnostek, które nie mają żadnego znaczenia dla treści, trzeba brnąć przez kolejne wywody na temat tego dlaczego dane słowo znaczy coś innego niż w znanym nam świcie i zupełnie nic z tego opisu nie wynika. Za to sprawy ważne, procesy, które pomogły by zrozumieć wykreowany świat są traktowane po łebkach lub w ogóle przemilczane. Brak wyważenia w tym wszystkim. Skandynawia zostaje przesunięta i nie spowodowało to erupcji wulkanów trzęsień ziemi, tsunami. Podobnie góry wypiętrzone w jedną noc nie mają wpływu na resztę świata. W jednym fragmencie autor twierdzi, że magia zmieniła fizykę, ale gdyby tak było, to powinno to zadziałać kompleksowo i wile innych rzeczy powinno rządzić się tymi samymi prawami. Lokalna zmiana praw fizyki (jakkolwiek bzdurnie to brzmi),powinna spowodować postanie lokalnego wszechświata, czy coś. Pisałem już że brak w tym wszystkim logiki? Postaci opisane jako inteligentne, jak np. Lucja, nie rozumieją prostych zdań i trzeba im to tłumaczyć jak dzieciom. Autor obraża czytelników i ich inteligencję, ciekawe czy jest tego w ogóle świadom. Gdy przeczytałem akapit, w którym jednym ciągiem zostali wymienieni Lenin, Stali, Che, Sauron i aborcja jako elementy konserwatywnego odłamu religijnego, poszedłem do składziku w piwnicy. Na trzeźwo nie dotarł bym do końca książki. Ponieważ nie chcę wpędzić się w alkoholizm, kolejnych tomów nie przeczytam.
Szczegóły
Rok wydania
2014
Liczba stron
392 str.
Wydawnictwo
Fabryka Słów
Język
polski
Format
papier
Cykl
Ostatnia Rzeczpospolita (tom 2)
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788379640041
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Czarny Horyzont" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
