Bookfolio
Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu

Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu

Karolina Baca-Pogorzelska, Michał Potocki

reportaż

Zanim napiszę kilka słów o „Czarnym złocie”, niewielki komunikat: tak, pani Karolina Baca-Pogorzelska (obecnie Kuzema) podobno trochę nawywijała na Ukrainie. Pisały o tym Wirtualne Media czy Interia. Jak było naprawdę – nie wiem, nie będę wyrokował. Dowiedziałem się o zarzutach kierowanych w stronę autorki dopiero po przeczytaniu książki, gdy sprawdzałem, kto zacz. Gdybym wiedział wcześniej o rzeczonych kontrowersjach, raczej nie sięgnąłbym po ten reportaż, bo sprawa ewidentnie nie jest jednoznaczna. I w sumie miałbym czego żałować, bo „Czarne złoto” to rasowa dziennikarska robota. W zasadzie od samego początku można zauważyć, że autorzy niezbyt dbają o dobre samopoczucie czytelników, zasypując nas lawiną dat, nazwisk oraz faktów. Ktoś, kto lubuje się w tego rodzaju literaturze i jednocześnie lubi poczytać sobie o szeroko rozumianym górnictwie węgla kamiennego, powinien być bardzo zadowolony z „Czarnego złota”. Dodajmy do tego wątki polityczne, którym autorzy poświęcili sporo czasu, konfrontując się chociażby zarówno z polskimi, jak i unijnymi politykami. A także wyraźnie wskazaną niejednoznaczną rolę niektórych ukraińskich polityków w procederze handlu de facto kradzionym węglem – i mamy przepis na naprawdę interesującą książkę. Doskonale udokumentowaną, bo bibliografia jest doprawdy imponująca. Mój jedyny realny problem z tą książką jest taki, że chyba się trochę zdezaktualizowała. Pisano ją oraz redagowano gdzieś w okolicach 2019 roku – i to niestety widać. Niby gdzieś tam w tle majaczy rosyjski niedźwiedź, który ma chrapkę na wschodnią Ukrainę, ale o większym zagrożeniu – na przykład regularną wojną – raczej w tej książce nie przeczytamy. Przecież Rosjanie eksploatują donbaskie kopalnie w zasadzie od 2014 roku. Na Krymie też są już od ładnych paru lat – i generalnie niewiele z tego wynika. Nawet ukraińscy politycy wydają się być pogodzeni z istniejącym stanem rzeczy, a niektórzy z nich wręcz współpracują z władzami „zbuntowanych” Doniecczyzny i Ługańszczyzny. Czas pokazał, jak bardzo wszyscy się mylili. Dlatego gdy obecnie potraktujemy „Czarne złoto” jak dokument, książka spokojnie się obroni. Jednak jako reportaż chyba odrobinę straciła na aktualności. Nie żałuję, że ją przeczytałem, ale na tę chwilę nie planuję powrotu.

Szczegóły

Rok wydania

2020

Liczba stron

324 str.

Wydawnictwo

Czarne

Język

polski

Format

papier

Cykl

Reportaż

Gatunek

reportaż

ISBN

9788380499966

Inne książki tych autorów

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.