Ćmy i ludzie
Mariusz Wojteczek
„Dobra książka…” „Ćmy i Ludzie” wciągnęły mnie. Opowieść jest wielopłaszczyznową historią, poruszającą różne tematy. Na pierwszy plan wysuwa się walka z wewnętrznymi demonami. Przypomniała mi się zajawka z intra Diablo II - „Mężczyzna walczył ze swymi wewnętrznymi demonami i wyraźnie przegrywał tę walkę” Odmienny jest tu tylko wynik tej walki, a może się mylę ? Nie jestem w stanie ocenić. Osią są tajemnicze zdarzenia powiązanie pośrednio z naszą bohaterką. Gęstniejąca tajemnica sprawia, że nie chcemy przestać czytać. Czasami wydaje się, że rozwiązanie jest bliskie, ale jest tylko zła mara… Dużą rolę w całości dramatu grają Ćmy. Czasami zbyt dużą. Zastanawiam się, gdyby autor ciskał nimi nieco oszczędniej nie zwiększyłoby to napięcia? W pewnym momencie miałem przesyt formy nad treścią. Dużym plusem jest stworzone uniwersum, w którym istnieją postacie dramatu. Ciężkie, pełne szlamu i Orwellowskich wątków. „Partia widzi, partia radzi partia nigdy Cię nie zdradzi” Tajemnicza wojna odpowiada dzisiejszej polaryzacji społeczeństwa, powodowanej przez sympatie polityczne. Pisarz świetnie pokazuje, że nie można całe życie stąpać po krawędzi. Kiedyś stracimy równowagę opartą na wzajemnej nienawiści. Owe skrajne uczucie, przydaje się do utrzymania rządzonych w ryzach. Wróg zawsze był potrzebny. Kiedyś Żyd, dziś Gej czy Lesbijka. Co się stanie, gdy obie strony przekroczą Rubikon ? Tego dowiecie się czytając powieść „Ćmy i Ludzie” Obok pewnych kwestii zawartych w książce nie powinno przechodzić się obojętnie. Chyba, że odpowiada nam rysowany powojenny ład Wojteczka i chcemy być poddanymi Nowej Władzy. Władzy mogącej wszystko. Książka nie jest napisana wprost. Pełno w niej symboliki i nawiązań do rzeczywistości. Warto jednak spróbować się z nimi wszystkimi zmierzyć. Ja nie żałuję. We wstępie autor napisał, że konsultował pewne rzeczy ze specjalistami. Ale nie ustrzegł się błędów, które nie mają znaczenia, ale budzą uśmiech na mej twarzy. „Wagon wtacza się na stację hamując z piskiem kół trących o wytarte szyny” str 34 To tak nie działa… Pisk wydają klocki hamulcowe trące o koła pociągu. „w nocy nasmarował parapety benzyną” str 78 Rano nikt jej nie poczuł. Bo jak się blaszany parapet poleje benzyną to po pierwsze ona spłynie, bo jest on pochyły, a po drugie odparuje do rana. Jeśli już nie odparuje to zgaśnie po minucie i wszyscy będą mogli wyjść. Ale odparuje… Reasumując – książka jest wielowątkową, bardzo dobrą powieścią. Wciąga i pozwala przemyśleć wiele rzeczy. Warto po nią sięgnąć !
Szczegóły
Rok wydania
2022
Liczba stron
410 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo IX
Język
polski
Format
papier
Cykl
Misterium Grozy
Gatunek
horror
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Ćmy i ludzie" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
