Bookfolio
Cisza

Cisza

Alicja Masłowska–Burnos

kryminał, sensacja, thriller

Siedzę przed ekranem komputera i obmyślam co powinnam napisać o „Ciszy” Alicji Masłowskiej-Burnos i mam niejasne wrażenie, że będzie to jedna z najdłuższych recenzji jakie popełnię. Zwykle kiedy jestem pod wrażeniem jakiejś książki i bardzo mi się ona podoba, idzie szybko, bo wystarczy kilka ochów i achów, żeby było wiadomo o co chodzi. Jednak przy książkach niejednoznacznych jest już dużo trudniej, bo więcej czynników trzeba ‘rozbebeszyć’, żeby uzasadnić ostateczną ocenę. Historia Mai jest nam ukazana w momencie kiedy kobieta zmienia pracę, przeprowadza się do wielkiego miasta, żyjąc w wirze perfekcjonizmu i czasu zaplanowanego co do minuty. Kiedy poznaje Adama, miłość zaczyna lekko zmieniać jej priorytety, jednak na wierzch wychodzą emocjonalne problemy kobiety, która ponadto zostaje uwikłana w sieć układów, przekrętów i poważną sytuację kryminalną. Nie chcę zbyt wiele zdradzać z fabuły, jednak już w opisie wydawnictwa pojawia się określenie psychologiczno-kryminalna i thriller. Uwielbiam kryminały i thrillery, dlatego właśnie się na nią zdecydowałam, jednak określanie jej w ten sposób jest zrobione w moim odczuciu, zdecydowanie na wyrost. Co więcej, w tej książce, na 745 stronach, mamy tak naprawdę wydaną w jednym tomie „Trylogię ciszy” pani Alicji Masłowskiej-Burnos. I w opisie pierwszego tomu tejże trylogii jest uwzględnione zaszeregowanie jej jako dramatu psychologiczno-erotycznego z elementem kryminału. I chyba dramat jest tu mimo wszystko słowem kluczowym, ponieważ większość akcji jest opowiadana z punktu widzenia głównej bohaterki, w pierwszej osobie czasu teraźniejszego. Uważam za stosowne odniesienie się do każdej z części bądź tomów, zupełnie osobno, skoro patrzyłam na nie również przez pryzmat tworów rozdzielnych. Pierwszy z nich „Nie wchodź w moją ciszę” dopiero wprowadza akcję, przedstawia bohaterów i skupia się wokół pracoholizmu głównej postaci i relacji która zawiązuje się pomiędzy nią, a Adamem, nowopoznanym mężczyzną. Jest tu może element erotyczny, jednak jakaś sztuczność i nadmiar sielanki, wkrada się w tą relację i nie mogę się nie zastanawiać, jak to się dzieje, że prawie każda książka ma bogatego amanta, udzielającego się charytatywnie i chcącego z miejsca budować pomniki głównym bohaterkom. Nie znam też mężczyzn, którzy wiecznie mówią do swoich kobiet zdrobnieniami w stylu śliczności, piękności, a wydawało mi się że mam w sobie nutkę romantyzmu, jednak uważam, że wszystko musi mieć swój umiar. Jest w tej części zawiązana, wręcz liźnięta intryga kryminalna, jednak zajmuje tak niewielką przestrzeń, że byłam bardzo zawiedziona. Opisy uczuć bohaterki są niezwykle obszerne, a ilość przedstawionych w sposób prozaiczny czynności mocno mnie przytłaczała, bo dałabym radę wyobrazić sobie Maję, bez wiedzy, że ma na sobie szkarłatną garsonkę i czarne szpilki od Lauboutina, które wybierała ponad kwadrans. Rozumiałam zamysł, ale po trzecim powtórzeniu tego zabiegu, było to dla mnie za dużo. Oceniłam na 6/10 i z niemałymi problemami przeszłam dalej. Kolejny tom „Odprowadzam ciszę”, skupia się nad posklejaniem relacji Mai i Adama po tragedii, która ich spotkała. Niestety kompletnie nie przypadła mi do gustu ta część i już spieszę z wyjaśnieniami. Znajdował się w niej wątek związany z ciążą i nastąpił pewien irytujący moralizatorski ton, który nieodzownie kojarzy mi się z prozą Paulo Coelho. Mianowicie wszystkie życiowe prawdy uniwersalne, są nam podawane wielokrotnie wprost, jak do nierozgarniętego dziecka, któremu trzeba pewne rzeczy po kilka razy powtarzać, bo inaczej nie zrozumie. I tworzy się z tego piękna baza wiekopomnych cytatów, ja jednak wolę czasem się nad czymś zadumać i sama ocenić, niż otrzymać na tacy, w dodatku w tak łopatologiczny sposób. Kolejna sprawa to rozdźwięk jednego konkretnego przesłania, które doprowadziło mnie do szewskiej pasji. Wielokrotnie pada tam bowiem stwierdzenie, że dopiero poczęcie i urodzenie dziecka, sprawia że jesteś prawdziwą i spełnioną kobietą. No jasne, czyli kobiety które nie mają tego wewnętrznego pociągu do macierzyństwa są wybrakowane i powinny zalewać się łzami w swojej nieszczęśliwości. Nie zgadzałam się z tym kompletnie, bo wielokrotnie z różnymi kobietami na ten temat rozmawiałam i posiadanie dziecka nigdy nie będzie się w mojej głowie równało byciu szczęśliwą i spełnioną, bo każdego uszczęśliwia coś innego i nasze wewnętrzne życie to sprawa indywidualna. Oceniłam na słabe 5/10 i z niewielkimi oczekiwaniami przeszłam dalej. Ostatni już tom, zatytułowany jest „Osobliwość ciszy” i w nim wreszcie otrzymujemy trochę więcej prawdziwszych moim zdaniem emocji, mocniejsze uderzenie intrygi kryminalnej i dobre wyważenie całości. Wreszcie mogę napisać, że się wciągnęłam i zaczęło mi się podobać. Zakończenie też całkiem przyjemnie wypadło, chociaż zrezygnowałabym z tych sporadycznych, metafizycznych odniesień. Tą część oceniłam na 7/10, więc w rozrachunku, całość plasuje się gdzieś w okolicach 6/10. „To człowiek dokonuje wyboru, to człowiek za ten wybór odpowiada, czasem płacąc zbyt wysoką cenę.” Całość skusiła mnie opisem, trochę nietrafionym i ładną okładką. Jednak ta objętość jest porażająca i stąd czytałam ją aż 5 tygodni. Nie zabierałam jej ze sobą do torebki, a najczęściej czytam w drodze do pracy, z pracy, jadąc do domu rodzinnego. Niestety w tym przypadku musiałam znaleźć i wygospodarować mój czas 'domowy', co nie było wcale łatwe. Sądzę więc, że książka wydana w ten sposób i niejako ‘zbierająca’ trzy inne książki, nie straciłaby na skróceniu kilku niepotrzebnych opisów i usunięciu powtórzeń, które gdzieś krążyły, czy to w odczuciach bohaterki, czy samym tłumaczeniu akcji. Więc polecam czy nie? Skłaniam się na tak, ale jedynie jeśli lubicie dramaty, wątki obyczajowe i przewagę rozbudowanych opisów nad dialogami, bo licząc na trzymający w napięciu thriller czy kryminał, sądzę że możecie się zawieść. https://angeliconpoint.blogspot.com/

Szczegóły

Rok wydania

2018

Liczba stron

746 str.

Wydawnictwo

Psychoskok

Język

polski

Format

papier

Gatunek

kryminał, sensacja, thriller

ISBN

9788381192842

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Cisza" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.

Twoja ocena

2026-06-10
Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post