Bookfolio
Ciałokochanie
poradniki

Ciałokochanie

Martyna Kaczmarek

wstyd, Prószyński, po prostu wstyd. ta książka bardzo chce być poradnikiem, mieć wartość edukacyjną, popularyzującą naukę. niestety, jest napisana przez megalomankę, która wykorzystuje każdą stronę do opowiadania o sobie, często powtarzając jakieś rzeczy kilkukrotnie, w dodatku ze szczegółami typu dokładna nazwa szkoły czy imię trenerki siatkówki. wtrącenia typu 'prawda, Malwina?' z przypisem (!) wyjaśniającym, że Malwina to kuzynka (!) są żenujące - to nie jest zbiór felietonów czy autobiografia znanej persony, tylko książka reklamowana jako poradnik o ciałopozytywności. czy leci z nami redaktor? nie jestem docelowym odbiorcą, nie trafiają do mnie grafiki, podbijające liczbę stron, temat w mojej głowie jest już od dawna poukładany, ale nie potrafię się nie oburzać na to, jakim produktem jest ta książka. PRZYPISY. większość badań, raportów czy historii ze świata, na jakie powołuje się autorka, nie mają przypisów. musimy ufać, że to prawda, a opisywane wydarzenia miały miejsce. autorka podaje nagłówki amerykańskich gazet dot. odchudzania - nie ma ani przypisu, ani nawet tytułów magazynów. ciekawa historia o pokonywaniu słabości ciała - brak przypisu. amerykański naukowcy... - przypisu brak. jeśli już jakieś się pojawiają, to często jedynie jako link do stron typu NBC News albo wyglądają tak: 'Raport o biedzie w Polsce', 'Oxfram' - jaki raport, skąd, z kiedy? gdzie można go przeczytać? gdzie daty dostępów i jakikolwiek opis linków? czemu na przypis zasłużyło hasło 'heroic chic' i imię kuzynki (!),a DANE i BADANIA z miejsc typu Uniwersytet w Yale nie? czemu mam wierzyć na słowo, że jakiś krem do depilacji miał w skutkach ubocznych śmierć? przytaczane wzorce kulturowe z Jamajki czy Mauritiusa mogą być ciekawe, ale bez przypisu równie dobrze można napisać, że w Chinach ideałem są rude włosy, a w Nowej Zelandii brak dolnej jedynki. naukowcy udowodnili szkodliwość jakiegoś trendu - jacy naukowcy, gdzie, kiedy, w jakim badaniu? to nie jest wpis na instagramie, tylko książka wydana przez 'szanowane wydawnictwo', a swoją rzetelnością stoi bliżej słynnego badania o wpływie szczepionek na autyzm. w książce przytaczane są co jakiś czas cytaty, m.in. Emmy Watson czy Taylor Swift - do jednego z nich dodano przypis tylko po to, by wrzucić tam treść oryginalną, po angielsku. PO CO? skąd ta niekonsekwencja, przecież Watson też nie wypowiedziała cytowanych słów po polsku? czemu nie dano przypisów wszędzie, żeby dopisać kontekst wypowiedzi? ba! w pewnym momencie, w temacie kolorów niebieskiego i różowego, autorka wkleja obszerny fragment... swojej poprzedniej książki. i tu jest przypis! niestety, bez numerów stron, bo nie można mieć wszystkiego. ;) żeby nie było - w książce pojawiają się porządne przypisy, ale źródła i to, że są tak nieliczne i dosyć przypadkowe (bo np. dotyczą zagranicznych książek, a taki zwykły polski raport nie ma żadnego poprawnego przypisu ;)),sugeruje, że autorka mogła je równie dobrze skopiować z innego artykułu. jak można wydać taką książkę? STYL. kaznodziejski, instagramowy, pełen pytań do czytelnika, których jest po prostu za dużo: 'Dlaczego?', 'A ty?', urwane, krótkie zdania (czasem nawet nie zdania, bo np. pojedyncze słowa). ja, ja, ja, 'jako zodiakalna ryba kocham pływać', egzaltacja, powtórzenia - historii, faktów z życia, słów, konstrukcji zdań, miejscowe inwazje wielokropków, cytowanie wiadomości od obserwatorek, polonizmy. umówmy się - autorka nie słynie z uczciwego cytowania źródeł i wokół jej poprzedniej publikacji było dużo kontrowersji. nie ma też ani doświadczenia w pisaniu prac naukowych, ani wykształcenia, pozwalającego na swobodne moralizowanie na temat żywienia, psychiki, cielesności. często pisze 'jako modelka...', mimo że nie trzeba pogłębionych poszukiwań, by wiedzieć, że jej kariera w modelingu nie pozwala (jeszcze) na bycie ekspertką w tym temacie. skandaliczne jest zatem pozwolenie na to, by przez całą książkę na pierwszym planie była jej historia życia i anegdotyczne opowieści, a wszystko, co dotyczy tematu książki, było niesprawdzone, kiepsko opisane, słabo zredagowane. temat ciałopozytywności był i jest mielony z każdej strony, często w sposób nieodpowiedni i skrajny, dlatego tak ważna jest ostrożność w rozmowie o, bądź co bądź, zdrowiu. tutaj skaczemy z tematu na temat, w skutek czego obok poważnego wątku fat shamingu i presji na osoby uprawiające sport mamy... hair positivity, bo trzeba wspomnieć o firmie Anwen, będącej partnerem książki. rozdziały przeplatane są 'ćwiczeniami', które mogą pomóc w akceptacji własnego ciała - fajny pomysł, bo odbiorcą książki są młode dziewczyny, ale jeśli chcemy iść w stronę psychologii, to jednak warto konsultować takie rzeczy ze specjalistami. nie osobami, które same z tym walczą albo które ten problem pokonały i uznają, że ich metoda będzie odpowiednia. mieliśmy już zarabianie na instafeminizmie, teraz na instaciałopozytywizmie. szkoda tylko, że jakość wciąż podobna. jakaś część mnie myślała, że może wydanie tej książki w prawdziwym wydawnictwie sprawi, że chociaż wszystko będzie dokładnie opatrzone przypisami, a redakcja trochę powstrzyma ten autobiografizm. ale chyba jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze i zasięgi na instagramie. ;)

Szczegóły

Rok wydania

2023

Liczba stron

208 str.

Wydawnictwo

Prószyński i S-ka

Język

polski

Format

papier

Gatunek

poradniki

ISBN

9788382953503

Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Twoja ocena

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Ciałokochanie" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.