Chwast
"Boże, który stworzyłeś niedoskonałe dzieci, dlaczego ich los tak mało Cię obchodzi? Dlaczego są maltretowane, głodne, bite, dlaczego są składowane jak przedmioty w przechowalniach pośród obcych nieprzyjaznych ludzi? Czy nie wystarczy ci to, że są niedoskonałe? Muszą do pełni Twego szczęścia być jeszcze nieszczęśliwe?" Ta debiutancka w mojej czytelniczej przygodzie powieść Iwony Banach to ocean bólu, to głębia rozpaczy i dramatu, i to nie tylko dla bohaterki, ale także dla czytelnika. Już od pierwszych stron, pierwszych zdań miałam wrażenie, że wpadam w jakąś odchłań, w jakieś grząskie bagno, które coraz mocniej będzie mnie wciągać, unieruchomiać, pochłaniać ... Hanna nie miała łatwego dzieciństwa, ani czasu dorastania; straciłą matkę, potem powiesił się ojciec, zostawiając ją całkowicie samą. Wydawało się jej, że szczęście, ciepło i bliskość znajdzie w małżeństwie, ale życie i w tym ją oszukało. Kiedy na świat przyszła niepełnosprawna córka Agata, stały się dla męża i teściowej nikim, nic nie wartymi istotami, a jej córeczka stała się "chwastem", jak najdelikatniej nazywał ją ojciec. Od teraz całe życie Hanny skupiło się na córce. Nie miały nic, skazane były na siebie, wydzielano im jedzenie, ograniczano pieniądze, poniżano, obrażano, nawet wyznaczano czas korzystania z toalety. Kiedy u Hanny zdiagnozowano raku, kiedy odkryła, że mąż zgwałcił własną niepełnosprawną córkę, podjęła dramatyczną decyzję, którą poprzedzić miały chwile szczęścia, radości, innego życia. Postanowiła uciec jak najdalej od swoich dotychczasowych cichych oprawców; wypłaciła ze wspólnego konta pieniądze i wyjechała do Zakopanego. Chciała pokazać córce coś innego, piękniejszego niż cztery ściany domu pełnego odrazy i nienawiści. Nie sądziła jednak, że tam dozna czegoś, co nigdy dotąd nie było jej dane, czego nie doświadczyła w dotychczasowym życiu, w co nie wierzyła, bo wciąż słyszała: "ty się do niczego nie nadajesz, jesteś głupia, kto by cię chciał ... I wszystkie inne słowa, które same w sobie nic nie znaczą, choć bolą. Powtarzane sto, tysiąc, milion razy, z uporem, codziennie, zapadają w duszę i po jakimś czasie, po miesiącu, roku, po dziesięciu latach zaczynają być prawdą. I to my zaczynamy powtarzać. Ja się do niczego nie nadaję. Jestem głupia. Kto by mnie chciał ..." Czy Janusz, niewidomy mężczyzna, którego Hanna przypadkiem spotka w Zakopanem zmieni jej plany, czy gotawa na desperacki krok kobieta będzie potrafiła uwierzyć, że w życiu jeszcze może doznać czegoś dobrego, że zasługuje na miłość, bliskość, że ktoś potrafi pokochać ją i jej córkę, że komuś naprawdę może na niej zależeć? Trudna, bolesna i mocno przygnębiająca książka, o niełatwym dojrzewaniu, poniżającym małżeństwie, pogardzie, odrzuceniu, o trudach wychowywania niepełnosprawnego dziecka, o samotnej, bezwarunkowej miłości, dramatycznych decyzjach, ale też o chwilach radości, szczęścia, niespodziewanego uczucia, które dodało sił, wiary i nadziei, kazało walczyć o kolejne dni, tygodnie, a może i lata życia. Mocno poruszająca, bardzo szczera w swym przekazie powieść, która do głębi potrafi poruszyć nasze emocje. Polecam!
Szczegóły
Rok wydania
2024
Liczba stron
224 str.
Wydawnictwo
Saga Egmont
Język
polski
Format
e-book
Cykl
Polski Kameleon
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788727189062
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Chwast" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
