Chłopcy, których kocham
Czytałam "Pestki" Ciarkowskiej i w ogóle mi ta powieść nie przypadła do gustu. Z tego co pamiętam, to nawet nie do końca była powieść, a "Chłopcy, których kocham" to też taka nadpoezja. Bo nie powiem, że nie poezja, ale jest to coś innego. Podoba mi się taka forma, w stylu Bukowskiego. Wielu poetów, zwłaszcza współczesnych, do niego porównuję. Nie mam na myśli jednak wiele więcej niźli formę. Krótkie zdania, urywane, wyrazy, pomieszane strzępki i strużki. Losowe kropki jakieś, z małej, dużej, przecinki, lubię, kiedy są rzucone zgodnie z emocjami. Takie te wiersze wszystkie wyszeptane, a ja się chyba bardziej odnajduję w krzyku. Zdarzały się tutaj fragmenty zaskakująco dobre, pojedyncze frazy, ale większość to dla mnie bajdurzenie. Brutalizm mojej recenzji wynika z tego, że cóż, opisuję przez pryzmat mojej wrażliwości, każdy czytelnik odczuwa w zgodzie ze swoimi emocjami. Może dlatego coś umyka, może dlatego mi Pawlikowska-Jasnorzewska nie leży. I Ciarkowska mi nie leży, a przynajmniej nie do końca. Jest bardzo kobieca, dziewczyńska wręcz, subtelna, delikatna. To zaprzeczenie tego czym ja jestem. Romantycznie skrada się do miłości, a ja biorę wszystko albo nic, bez półśrodków. Niemniej, na końcu poza wierszami są listy. List pierwszy genialny, o tym, że ciepłe kobiety często zakochują się w zimnych, niedostępnych emocjonalnie mężczyznach. I o tym, czemu z reguły to się źle kończy, dla wszystkich. Są czasem u Ciarkowskiej takie zestawienia, metafory trafne, że aż mam ochotę dać jej za to nagrodę. Trochę Beatę Obertyńską mi przypomina i jej "Tartą różę". Bardzo dużo smutku w tych wierszach, samotności, nie-miłości, tęsknoty, żalu. Najgorzej, że czytając czułam jakby to było. Nie było mi miło. To samo miałam z "Pestkami", była dla mnie zbyt depresyjna. Nie mam takich dramatycznych doświadczeń, rozstań, bólu, nie chcę współodczuwać. Może inaczej będzie, jeśli ktoś ma takie popękane różne tam, serce, duszę, dłonie, czy inne elementy? Wierzę w to, że nie mam, chcę w to wierzyć. Nie chcę się odnajdywać w tej poezji, może po prostu staram się sobie wmówić, że ona mnie nie dotyczy i udawać, że tego nie czuję, nie czułam, a już na pewno nigdy nie poczuję. Nie chcę tego. Pięknie wydany jest ten tom, mnóstwo ciekawych ilustracji. Czytałam wyjątkowo formę papierową, dla mnie na minus, bo przez to książka robi się ciężka, nieporęczna. Rozumiem, że to jest estetyczne. Po prostu należę do osób, które przedkładają treść nad formę. Smutno, smutno. Wciąż myślę o tym pustym łóżku, o tym nie-kochaniu, a byciu obok. Wyzwanie czytelnicze LC kwiecień 2024: Przeczytam książkę, która przeniesie mnie w inne miejsce (4)
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
302 str.
Wydawnictwo
Otwarte
Język
polski
Format
papier
Gatunek
poezja
ISBN
9788375154825
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Chłopcy, których kocham" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
