Carpe diem
Diane Rose
Carpe diem
Diane Rose
Carpe diem- chwytaj dzień. Co to w ogóle znaczy "chwytać dzień"? Myślę że chodzi o to, aby korzystać z każdego dnia, nie odkładać niczego na potem bo "potem" lub 'jutro" może nigdy nie nadejść. Trzeba cieszyć się chwilą i tym, co się ma, i nie myśleć co będzie dalej... Być szczęśliwym. Tutaj znowu można zadać pytanie. Co to znaczy być szczęśliwym ? Myślę, że każdy z nas ma inną definicję szczęścia. Dla jednych jest to satysfakcja z pięcia się po szczeblach kariery i osiągania kolejnych awansów, może uczucie pojawiające się podczas spędzania czasu z rodziną i przyjaciółmi, dla innych zdrowie, stabilność finansowa lub zakup kolejnej książki. A może dla niektórych Bóg i wiara w Niego jest największym szczęściem... Rosalie Heart młoda studentka prawa ma z powodu choroby serca tylko, około 600 dni życia. Oparcie ma głównie u swojego brata Jamesa i jego rodziny, z którymi mieszka. Mama jej zmarła przy porodzie, tata z biegiem lat, załamany po śmierci żony przestał dbać o wychowanie córki. W końcu popełnił samobójstwo. Dla Rose każda chwila była cenna, chciała ją przeżyć jak najlepiej. Tik tak, tik tak. Dni jej życia upływały jak szalone, a śmierć zbliżała się wielkimi krokami, gdy w pewnym momencie na jej drodze stanął przystojny, młody Daniel Szymański. W dodatku lekarz, w przyszłości kardiolog. Uczucia zaczęły buzować. Zakochać się, ale jak, jak śmierć jest na ramieniu. Powiedzieć prawdę przystojniakowi, to ucieknie. Rosalie toczy wewnętrzną walkę... Daniel jest mężczyzną po wielu przeżyciach. Mama, która sprawiła mu wielki zawód, bo uciekła z kochankiem, tata, który zrezygnował z kariery lekarza i został księdzem, narzeczona która go zawiodła. Cały czas w życiu pod górkę. Aż pewnego dnia spotyka zabawną, inteligentną, tajemniczą Rosalie. Początkowo z wielkim trudem brnęłam do przodu czytając powieść. Nie chodzi tu o trudny język, beznadziejnych bohaterów, długie opisy itp. Nie. Chyba bardzo przeszkadzał mi motyw dominującej nienawiści. Rosalie nienawidzi ojca, nienawidzi lekarza za jego uśmiech, nienawidzi Boga za to, że choruje. Daniel nienawidzi matki, która uciekła, nienawidzi Boga za wszystko , co go spotkało w życiu, nienawidzi byłej narzeczonej. Może dlatego, że mam inne spojrzenie na tego typu sprawy i nie wyobrażam sobie kogoś nienawidzić. Poza tym, z tego co się orientuję w Polsce nie może mężczyzna zostać księdzem, dopóki żyje jego żona, tak jak jest , to w przypadku taty Daniela, głównego bohatera. Z czasem jednak powieść wciągnęła mnie. Zabawne dialogi, przesympatyczne postaci, wątek miłosny i całość ukazana na przemian z perspektywy Rosalie i Daniela urzekła mnie. Najbardziej byłam ciekawa zakończenia i chyba ten fakt przyspieszał moje czytanie. Bo miłość i wiara dodają chęci do życia, dają nadzieję i spokój wewnętrzny. Według mnie carpe diem jest jak najbardziej pozytywne jeśli tylko jest dobrze rozumiane to znaczy przede wszystkim nie jest ucieczką od problemów, ale również nie jest skupianiem się na życiu łatwym, lekkim i przyjemnym i przede wszystkim nie tylko na sobie i swoich przyjemnościach, bo nie o to w życiu chodzi...
Szczegóły
Rok wydania
2017
Liczba stron
464 str.
Wydawnictwo
Videograf
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788378355694
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Carpe diem" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
