Bóg zapłacz!
Włodzimierz Kowalewski
Bóg zapłacz!
Włodzimierz Kowalewski
''Każdy idzie w to tango : czy kardynał , czy szklarz , czy milioner , czy wszarz . Taka prawda . '' Jakaś niedaleka bliżej nie określona przyszłość ale raczej bardzo niedaleka , ponieważ już tylko niewiele rzeczy jest '' do przodu '' . Książka jest wydana w roku 2000 , więc siedemnaście lat temu , wtedy jeszcze można było powiedzieć że to co opisuje autor to jakaś fantazja , dziś już coraz mniej w niej fantazji , a coraz więcej realizmu , niestety . Ireneusz Słupecki ma 91 lat , mimo że nie czuje się jakoś najgorzej , mimo pewnych bóli wciąż porusza się samodzielnie i całkiem rozsądnie działa u niego mózg , jednak trafia do szpitala z rozpoznaniem rozlazłego po całym organizmie raka . Lekarz mało delikatnie , za to bardzo obrazowo opowiada Irkowi co i w jaki sposób będzie mu po kolei odmawiało posłuszeństwa i proponuje , mamiąc złudą własnej woli i decyzyjności , przeniesienie na oddział O-L i zastosowanie over - leadingu . Czy nasz bohater się zgodzi i jak dalej potoczą się jego losy ? to już musicie przeczytać sami . Ja jeszcze tylko wspomnę iż w książce prócz czasu '' bieżącego '' gdzie lekarze zmieniają swoje nazwiska szybciej niż ich pacjenci potrafią je zapamiętywać , ba , zmieniają nie tylko nazwiska na coraz dziwniejsze , ale i codzienny makijaż wraz z kolorem oczu i gdzie kościoły , właściwie nie są kościołami tylko jak mówi autor '' My właściwie nie jesteśmy kościołem (...) nie mamy poczucia żadnej misji , sprzedajemy refleksję religijną na miarę dzisiejszego człowieka i tyle . '' (str.80) , dostajemy też wgląd do czasów minionych poprzez opowieści Ireneusza o swojej córce i żonie i o relacjach z ojcem . Mamy też okazję posłuchać innych '' opowiadaczy '' . Książka jest niewątpliwie bardzo ciekawa i jak napisał jeden z czytelników w swojej opinii , '' każdy bezwzględnie powinien ją przeczytać '' , to mnie nieodparcie nasuwa się skojarzenie z pewnym filmem . Zwłaszcza opis samej zaplanowanej i samodzielnie wykonanej śmierci ewidentnie przypomina scenę z filmu '' Zielona pożywka '' nakręconego zresztą również na podstawie książki wcześniejszej niż '' Bóg zapłacz '' , o tytule '' Przestrzeni Przestrzeni '' Harr'ego Harrisona . Książka Harrisona jeszcze przede mną , ale jeśli film jest nakręcony w miarę wiernie , to wygląda na to że Kowalewski zapożyczył sobie over-leading od Harrisona . Bóg zapłacz za to . Bóg zapłacz... Polecam , naprawdę szczerze polecam
Szczegóły
Rok wydania
2000
Liczba stron
288 str.
Wydawnictwo
W.A.B.
Język
polski
Format
papier
Cykl
...archipelagi...
Gatunek
literatura piękna
ISBN
83-88221-25-6
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Bóg zapłacz!" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
