Bieda, bogactwo i polityka w ujęciu globalnym
Thomas Sowell
Po kilku publikacjach głośno twierdzących, że za wszelkie ekonomiczne nierówności odpowiada dziejowa niesprawiedliwość zaprojektowana przez pewne ściśle określone społeczności, ta książka mieni się jako niezwykle skuteczna odtrutka. Niestety śmiem przypuszczać, że nie wezmą jej do ręki osoby, które są przekonane o wpływie ludzi "lepiej sytuowanych" na niedolę reszty społeczeństwa. A szkoda, bo zobaczyliby, jak bardzo są w błędzie oraz jak często w tym przypadku (jak i w innych) historia zatacza koło. Argumenty przytaczane przez Sowella raczej nikogo nie powinny zaskoczyć, jednak o ich sile w głównej mierze świadczy zebranie w całość oraz świetna, obszerna dokumentacja (bibliografia książki robi wrażenie!). Daje to potężny oręż w dyskusji z wszelkiej maści egalitarystami, którzy, przynajmniej według autora (sam jestem w stanie to potwierdzić, jednak podając jedynie anegdotyczne dowody),pewnych pytań sobie nie zadają, a na jeszcze inne nie udzielają jednoznacznej odpowiedzi. Oczywiście celem książki nie jest samo gmeranie kijem w mrowisku, gdyż zawiera ona wyłącznie zestaw faktów i statystyk, które naprawdę ciężko interpretować w sposób inny niż w książce, nawet pomimo odmiennego zestawu ideologicznego wyznawanego przez czytelnika. Stąd dla osób z umysłem otwartym jest to ciekawa lekcja podważająca ostatnio bardzo często wysuwane tezy dotyczące pochodzenia nierówności ekonomicznych zarówno na płaszczyźnie lokalnej, jak i tych globalnych. Thomas Sowell wskazuje na kilka istotnych czynników warunkujących dobrobyt danej społeczności. Dzieli je na cztery główne kategorie: geograficzne, kulturowe, społeczne i polityczne. Już pierwsza część skupiająca się na wpływie dróg wodnych, gór, klimatu, gleb, zwierząt czy chorób na omawianą problematykę powinna zwrócić uwagę czytelnika na fakt, że różnic ekonomicznych nie można postrzegać przez pryzmat pojedynczych agregatów, gdyż jest to znacznie bardziej skomplikowane zagadnienie. Równie ważne, a może i ważniejsze są czynniki kulturowe, których całokształt wpływa na formowanie kapitału ludzkiego. Autor momentami prowadzi polemikę z ostatnio słynnymi ekonomistami (jak Piketty czy Stiglitz),którzy poprzez represję osób bogatszych chcą koniecznie dojść do ekonomicznej równości pomimo wszelkich negatywnych skutków. Niestety jest to tylko powierzchowna krytyka ich stanowiska prowadzona w duchu przytoczonej przez Sowella argumentacji. Z drugiej strony jest to cecha pozytywna książki, gdyż ta nie wykracza poza omawiany temat, zachowując niemalże naukową poprawność. Podsumowując - zdecydowanie polecam!
Szczegóły
Rok wydania
2016
Liczba stron
355 str.
Wydawnictwo
FREEDOM PUBLISHING
Język
polski
Format
papier
Gatunek
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
ISBN
9788364599422
Dodaj „Bieda, bogactwo i polityka w ujęciu globalnym" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena