Bookfolio
Biblioteka pana Lemoncella

Biblioteka pana Lemoncella

Chris Grabenstein

opowiadania, powieści dla dzieci

Pan Lemoncello i Fabryka Wyobraźni Biblioteka pana Lemoncella to esencja radości doświadczonej przy czytaniu dobrej książki. Jest to ten typ radości, która wykręca pysk w grymas uśmiechu, zmusza umysł do pracy (książka niesamowicie zwraca na sobie uwagę czytelnika. Ostrzegam, że powinno się ją czytać w dobrych warunkach, mimo że nie jest to pozycja zanadto wymagająca),a myśli wysyła w podróż po zakątkach wyobraźni i wspomnień wniesionych z tych cudownych książkowych wojaży, jakie z pewnością każdy z nas przeżywał. Niestety piszę te słowa jako osoba nastoletnia, będąca w wieku ciut wyższym, niż średnia adresowana dla czytelników tej pozycji, choć jeszcze nie w pełni dorosła. Tak więc są to odczucia raczej subiektywne i niekoniecznie należy traktować ich jako pewnik i wzór emocji wywoływanych przez tę książkę. Jako że nalazłem opinie, iż jest to pozycja dla współczesnych dzieci (komputery, gry i internet) mająca ukazać im piękno literatury i szacowność takiego ciekawego miejsca jak biblioteka, czuję się zobowiązany do przekazania swojego zdania w tym temacie. I tak: po pierwsze, zgadzam się z opiniami podanymi wyżej - ta powieść niemiłosiernie zachęca do bliższych kontaktów z literaturą, zmyślnie ukazując ją jako przede wszystkim cudowny środek zaradczy na nudę, oraz jako fundament na którym można budować swój światopogląd i oczywiście - czerpać z niej wiedzę. Ta książka już na okładce reklamuje się jako połączenie Chrarliego i fabryki czekolady z nocą w muzeum i chyba nie było lepszego sposobu na zachęcenie mnie do jej przeczytania niż wspomnienie jednej z najlepszych powieści dla dzieci u w ogóle, jakie kiedykolwiek miałem okazję przeczytać. Mowa tu oczywiście o Charlie i fabryce czekolady (Roald Dahl to Pisarz przez duże P - przeczytajcie wszystko co napisał!). A o czym właściwie jest ta książka, spytacie? Małe streszczenie: Kye Keeley to prawdziwy pasjonat wszelkich gier: słownych, planszowych, terenowych, a przede wszystkim - gier video. Jego największym idolem jest Pan Lemoncello - Najgenialniejszy twórca gier i zabaw na świecie. Tak się składa, że urodził się on w tej samej miejscowości, co główny bohater, a na dodatek nie zamierza o niej zapominać. W ramach osobistej satysfakcji, oraz pomocy miastu, miliarder decyduje się otworzyć w mieście największą i najcudowniejszą bibliotekę jaka kiedykolwiek powstała. Pewnego dnia w szkole Key'a zostaje ogłoszony konkurs - 12 osób, które napiszą najlepszy esej pt. "Dlaczego cieszę się z otwarcia nowej biblioteki" zostanie zaproszonych na przedpremierowe, nocne zwiedzanie biblioteki, z możliwością wypróbowania wszelkich dostępnych atrakcji i wzięcia udziału w wielu wymyślnych grach przygotowanych specjalnie na tę okazję. Keeley dostaje się do tego elitarnego grona, lecz na miejscu okazuje się, że zamysł twórców sięga dużo dalej, niż mogło by się to wydawać... Wspomniałem już, że czyta się to świetnie? Co prawda, książka wydawała mi się na początku trochę chaotyczna - szybka akcja, dość ubogie opisy, ale później okazało się, że nie jest to takie złe. Tempo nie pozwala na nudę i dodatkowo pozwala wczuć się w przeżycia bohaterów, tworzących klimat tej książki. Ubogie opisy zaś pozwalają zaszaleć wyobraźni - umysł chwyta się szczegółów, a nie zwalnia na kolejnych "charakterystykach terenu". Bądź co bądź, jest to książka dla dzieci... ale właśnie - każdemu wielbicielowi książek będzie się tę powieść czytało wspaniale i gładko. Mnóstwo nawiązań do literatury (i to nie tylko do tej dziecięcej!),pokaźna liczba tytułów zawartych w "Bibliotece Pana Lemoncella", czyni ją swoistą listą z obowiązkowymi tytułami, wymarzonym prezentem, jaki można podarować każdemu, oraz kopalnią ciekawostek. One właśnie - sprytnie pokrywane na kolejnych kartach historii w ten sposób, że ciekawią, a równocześnie nie wywołują poczucia "wbijania wiedzy na siłę" - dopełniają obrazu po prostu fajnej książki. Powieść ta jest interesująca, mądra, zawiera morał, ciekawostki i nawiązania do szeroko pojętej historii literatury. Bohaterowie są sympatyczni i opisani w ten sposób, że czytelnikowi z łatwością przychodzi polubić i znienawidzić konkretne z nich. To są plusy. A minusy? Nie jest to "fabryka czekolady" Dahla. Rozumiem, że opisywane dzieło trzyma się bardziej realizmu, który nie jest mocną stroną Pana Roalda i jego dzieł, ale cóż... i tak polecam.

Szczegóły

Rok wydania

2015

Liczba stron

320 str.

Wydawnictwo

Wilga

Język

polski

Format

papier

Cykl

Pan Lemoncello (tom 1)

Gatunek

opowiadania, powieści dla dzieci

ISBN

9788328018204

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Biblioteka pana Lemoncella" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.

Twoja ocena

2026-06-10
Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post