Bezbronna istota
Anton Czechow
CZECHOW PO NOCY Proście a będzie wam dane, kołaczącemu zaś otworzą, powiada Ewangelia, a skoro Ewangelia tak powiada, to Czechow, jako człek przyzwoity nie może powiadać inaczej. Zatem proście, a dostaniecie. Pisze o tym Czechow w kolejnej miniaturze po którą sięgam, w Bezbronnej Istocie (jako nie-analfabeta czuję się zobowiązany do czytania alfabetycznego) i ta piękna ewangeliczna prawda zostaje tutaj w cudnie przewrotny sposób wywrócona do góry nogami – karty w ręce trzyma nie ten, który daje, a ten który prosi. No bo proszę sobie wyobrazić taką sytuację: biedny nieborak, niejaki pan Kistunow, urzędnik bankowy, po zdrowotnych problemach i nocy nieprzespanej stawia się w pracy w banku, co za złoty człowiek! Stawia się więc i dzień zaczyna od rozmowy z petentką, która z jakichś, sobie tylko znanych powodów, domaga się od niego, aby ten dał jej dwadzieścia cztery ruble trzydzieści sześć kopiejek, które należą się jej mężowi, których jej mąż od kogoś nie dostał. Problem w tym, że to nie bank, a kto inny za tym deficytem stoi, ta jednak stwierdza, że szukała już wszędzie, więc może tutaj się uda, może tutaj dostanie. Kistunow tłumaczy najpierw cierpliwie, potem mniej cierpliwie, później już tylko cierpiętniczo, że nic nie nie może w tej sprawie poradzić. Później oddaje ją w ręce kolegów, którzy przez kolejne godziny kontynuują bezowocne tłumaczenia. I kobiecina ta, pani Szczukina, istota biedna i bezbronna, o czym wielokrotnie przypomina, trzyma cały bank w szachu, z tak wielkim okrucieństwem, że z pewnością pracujący tam nieszczęśnicy z większą radością powitaliby choćby i zuchwały napad... I tak sobie myślę, tak sobie myślę o tej Szczukinie poza kadrem, poza ramą obrazu. Jak zawzięcie szła do tego banku pod szarym rosyjskim niebem, w scenie, której autor nie przedstawił. I wcześniej. Ile podobnych tortur wcześniej przeprowadzała. I czy rzeczywiście jej tych dwudziestu czterech rubli trzydziestu sześciu kopiejek brakowało; a może wcale nie, może codziennie udawała się w inne miejsce i opowiadała tę swoją dwudziestoczterorublową trzydziestosześciokopiejkową historię, odnosząc kolejne tryumfy... Oto gwałtownicy zdobywają Królestwo Niebieskie! Czy mówiła prawdę i czy w swoim okrucieństwie była uczciwa? Myślę, myślę o jej wcześniejszej i dalszej historii. Ten tekst także piszę po nocy, więc i dziś pozwolę sobie na urwanie myśli w połowie: powiem „dobranoc” i chwilę jeszcze przed snem pomyślę sobie, o tym jak Szczukina odchodzi w ciemność ze swoją historią, której w całości nigdy nie poznam. A wraz z nią idą wszyscy mijani przeze mnie proszący o złotówkę na bułkę, albo w przypływie szczerości na wino, albo na dzieci chore, a z nimi idą ich historie których już nie poznam i moja naiwność, którą z kolei znam aż za dobrze. __________________________________ https://www.facebook.com/statekglupcow
Szczegóły
Rok wydania
2015
Liczba stron
4 str.
Wydawnictwo
Wolne Lektury
Język
polski
Format
papier
Cykl
Wolne Lektury
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788328512689
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Bezbronna istota" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
