Batman - Biały Rycerz przedstawia: Harley Quinn
Dave Stewart, Sean Murphy, Matteo Scalera, Katana Collins
Batman - Biały Rycerz przedstawia: Harley Quinn
Uniwersum „Białego Rycerza” nie oczarowało mnie od samego początku. Pierwszy tom tej inicjatywy miał potencjał, ostatecznie oceniłem go zresztą jako komiks udany, ale brakowało mu czegoś więcej. Sytuacja uległa widocznej poprawie na kartach kontynuacji, która niespodziewanie okazała się jednym z tych sequeli, które przewyższają oryginał. Uzupełnienie w postaci one-shotu „Von Freeze” ugruntowało to pozytywne wrażenie. Z tym większą ciekawością wypatrywałem kolejnej odsłony cyklu. Ta w końcu wylądowała na księgarskich półkach, można więc sprawdzić, czy wysoki poziom został utrzymany. W wyniku wydarzeń opisanych w „Klątwie Białego Rycerza” z Gotham w znacznej mierze zniknęła przestępczość. Natura nie znosi jednak próżni. Na miejscu dotychczasowych bandytów powoli pojawiają się kolejni. Co więcej, ktoś chce sprawować nad nimi kontrolę – tajemniczy Producent ma plan, jak wskrzesić złotą erę zbrodni w Gotham City. Ponieważ Bruce Wayne odbywa karę pozbawienia wolności, ciężar walki z zagrożeniem muszą wziąć na siebie inni. „Harley Quinn” umiejętnie korzysta z dobrodziejstw umiejscowienia opowieści obok głównej linii wydarzeń, w tzw. Elseworld. Ta inicjatywa zawsze umożliwiała twórcom popuszczenie wodzy fantazji, postawienie bohaterów w takich sytuacjach, w jakich ich się zazwyczaj nie ogląda. Tutaj dostajemy coś w tym właśnie stylu. Uwagę przykuwa świat przedstawiony, w którym bohaterowie są nieco inni, niż do tego przywykliśmy. Joker jest bardziej ludzki, Batman siedzi w więzieniu, a Harley Quinn na pierwszym miejscu stawia rodzinę. Nie z tego ich znamy, prawda? Okazuje się jednak, że spojrzenie z innej perspektywy może być bardzo odświeżające. W wielu momentach byłem zaskoczony tym, jak bardzo komiks potrafi zagrać na emocjach. Wiele scen (chociażby tych retrospekcyjnych) ma w sobie wyraźnie wyczuwalne nuty sentymentalizmu. Opowieści superbohaterskie ze świata Gotham City kojarzone są raczej z akcją i jakkolwiek jej też tu nie brakuje, to Katana Collins znalazła miejsce na kwestie, które często są w trykociarstwie jedynie mało znaczącym dodatkiem. Tymczasem motyw pragnienia miłości oraz poszukiwania ciepła i stabilności odgrywa na kartach „Harley Quinn” niebagatelną rolę, stanowiąc integralną część fabuły. Bez niego całość byłaby zdecydowanie uboższa. Gdzieś w połowie albumu dobrze wyważone proporcje między akcją a głębią psychologiczną ulegają lekkiemu zachwianiu, a to z tego względu, że akcja znacząco przyspiesza, co przywodzi na myśl konstrukcję pierwszego „Białego Rycerza”. Mimo tego sposób, w jaki rozwijana jest ta seria robi wrażenie. Autorzy (zarówno Murphy, jak i Collins) konsekwentnie poszerzają obraz świata przedstawionego, dodają do niego nowe elementy, dzięki czemu (oczywiście w miarę nieco ograniczonych możliwości, jakie daje trykociarska konwencja) uwiarygadniają całość. Sprzyja temu jeszcze lepsze opisanie relacji między bohaterami – tutaj naprawdę ważna jest psychologia postaci. Ten element wygląda naprawdę dobrze. Choć rysunki nie są już dziełem Seana Murphy’ego, to trzeba przyznać, że Matteo Scalera doskonale wpasował się w obraną przez Amerykanina konwencję. Widać wyraźną ciągłość stylu, ilustracje cechuje ta sama ostrość i precyzja, co sprawia, że wizualnie „Harley Quinn” prezentuje się równie dobrze, jak poprzednie dwa albumy. Warto jeszcze wspomnieć, że jako swoisty bonus dostaliśmy krótką opowiastkę z serii „czerń, biel, czerwień”, która świetnie wypada jako swoisty epilog głównej historii. Choć „Harley Quinn” nie była już pisana przez Seana Murphy’ego (on widnieje jako współtwórca w kategorii „pomysł”),to stanowi logiczny krok naprzód w misji rozwoju uniwersum „Białego Rycerza”. Być może stoi szczebel niżej niż tom numer dwa, ale na pewno nie przynosi serii żadnej ujmy. Po lekturze komiksu inaugurującego tę inicjatywę nie byłem pewien, czy będzie to coś wartego zapamiętania, jednak powoli zmieniam w tej materii zdanie. To drugi z rzędu bardzo udany album tego cyklu. Oby tak dalej. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2022/08/batman-biay-rycerz-przedstawia-harley.html oraz na łamach serwisu Szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/pfbid02m18RfcTaFFWt5EBhbHD7EjACgnfhjqStu1Qo1fpocQa8it4VrS5ZxiEob12GN8yxl
Szczegóły
Rok wydania
2022
Liczba stron
168 str.
Wydawnictwo
Egmont Polska
Język
polski
Format
papier
Cykl
Batman - Biały Rycerz (tom 2.5)
Gatunek
komiksy
ISBN
9788328154216
Inne książki tych autorów
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Batman - Biały Rycerz przedstawia: Harley Quinn" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
