Bal na statku Wenecja
Anna Stryjewska
Bal na statku Wenecja
Anna Stryjewska
„… patrzyli, jak wielki wycieczkowiec wpływa właśnie w Cieśninę Gibraltarską. Robił to majestatycznie, niemal bezdźwięcznie. Sunął przez granatową powierzchnię spokojnego o tej porze morza, zostawiając za sobą lekko spienione fale i szeroki ślad torowy, kilwater. Woda połyskiwała zalotnie srebrną płachtą, po prawej roztaczał się widok na wybrzeże Europy, po lewej ciągnął się brzeg czarnego lądu, czyli Afryki”. - str. 79 „Mieli przed sobą niezwykły widok na czysty, błękitny ocean otaczający ich z każdej strony. Ciągnął się aż po samą linię horyzontu, która niemal zlewała się z powierzchnią wody, tworząc przed ich oczami efekt boskiej nieskończoności.” - str. 163 Powyższe cytaty ukazują namiastkę tego, czym możemy, się delektować czytając książkę „Bal na statku Wenecja”. Słowem namalowane przez Annę Stryjewską niepowtarzalne krajobrazy, ukazany urok pięknych zakątków świata zwiedzanych przez pasażerów statku Wenecja, to tylko jeden z licznych atutów powieści. Taka umiejętność perfekcyjnej zamiany widzianego obrazu w słowny opis świadczy niezbicie o niezwykłych umiejętnościach pisarskich Autorki. Pani Anna dzięki użytej w powieści słownej wizualizacji, podzieliła się z czytelnikami swoimi wspomnieniami z rejsu wycieczkowcem. Tak, dobrze przeczytaliście – swoimi wspomnieniami, ponieważ Anna Stryjewska odbyła, przed napisaniem „Balu na statku Wenecja”, dokładnie taki sam rejs jak bohaterowie powieści. Nie jest to jednak powieść tylko o mile spędzonych chwilach, zabawach, rozrywkach. W przeciwieństwie do sielankowego klimatu rejsu Autorka poruszyła w powieści bardzo trudny temat handlu ludźmi i wykorzystywania seksualnego kobiet. Pokazany mamy tu również niezwykle brutalny i bezwzględny świat gangu, którego szefowie, dzięki zarobionym na krzywdzie innych pieniądzom, mogą pozwolić sobie na bardzo dostatnie życie, drogie apartamenty, dalekie podróże i spełnianie wszelakich zachcianek. W 14-dniowy rejs z Barcelony do Nowego Jorku wypływa luksusowy wycieczkowiec „Wenecja” z kilkoma tysiącami podróżnych i ogromną ilością pracowników obsługi. Wśród tych drugich Autorka przybliżyła nam postacie Jakuba (Polaka) i Leonida (Ukraińca). Pracują oni w międzynarodowej grupie artystów, których zadaniem, oprócz brania udziału w barwnych występach teatralnych i tanecznych jest zabawianie i zapraszanie do tańca pasażerów statku, by umilić im tym samym czas i zapewnić jak najwyższy poziom rozrywki w czasie licznych balów. Podczas jednego z nich Jakub dostrzega w tłumie bawiących się piękną, młodą dziewczynę o smutnych oczach. Otrzymuje on od niej liścik o treści „help me”. Zaintrygowany mężczyzna zaczyna obserwować Inę (tak ma na imię tajemnicza dziewczyna),dowiaduje się, że podróżuje ona w towarzystwie dwóch mężczyzn i kobiety. Są oni mieszkańcami Rumunii, płyną do Nowego Jorku. Splot zdarzeń, ale przede wszystkim działania Jakuba chcącego pomóc proszącej o to Inie, oraz zaangażowanie jego znajomych, doprowadzają do poznania dramatycznego losu młodej Rumunki. Okazało się, że Ina jest „własnością” Wasyla, szefa rumuńskiego gangu, który chce ją sprzedać klientowi w Nowym Jorku. Czasu na udzielenie pomocy dziewczynie jest coraz mniej, rejs Wenecji dobiega bowiem końca. Opisana przez Annę Stryjewską historia jest niezwykle emocjonalna. Duże wrażenie na mnie zrobiły retrospekcje dotyczące traumatycznego dzieciństwa Iny i jej starszej siostry. Wydaje się być niewiarygodnym, żeby takie procedery jak handel młodymi kobietami odbywały się współcześnie. Ale chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że podobnych historii i podobnych dramatów jest zapewne wiele. Nieco zadziwił mnie świat przepychu i blichtru, który współtworzył klimat całej podróży. Bale maskowe, liczne występy i pokazy, zabawianie przez obsługę statku na balach uczestników rejsu, piękne, coraz to inne kreacje — to dla mnie przejaw elitarności, wystawności życia i ekstrawagancji, tak odmiennej od szarej rzeczywistości... Książkę czyta się z dużą przyjemnością, a dzięki perfekcyjnym opisom Autorki i uruchomieniu własnej wyobraźni można poczuć zapach morskiej bryzy, oceaniczny wiatr we włosach, zobaczyć przepiękne wschody i zachody słońca, a także poczuć niepowtarzalny klimat rejsu luksusowym statkiem wycieczkowym. Polecam!!!
Szczegóły
Rok wydania
2024
Liczba stron
320 str.
Wydawnictwo
Skarpa Warszawska
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788383295602
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Bal na statku Wenecja" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
