Bagno Szaleńców
Joanna Kanicka
Bagno Szaleńców
Joanna Kanicka
Bagno Szaleńców napisane przez Joannę Kanicką jest kolejna propozycją z serii książek o Zonie jaką dostałem. Sięgając po nią miałem nadzieje na ciekawą historie i pewne obawy co dostanę od autorki. Chciałem znów poczuć klimat Zony i spotkać mieszkających tam ludzi gotowych na poświęcenie oraz dostać obraz walki o życie w tym miejscu. Dlatego chętnie sięgnąłem po Bagno szaleńców oczekując dobrej książki. Podczas wyprawy po artefakty Zielony i Łazik zostają zaskoczeni wpadającym do środka artefaktem zwanym księżycówką. Po chwili okazuje się, że same przecież nie fruwają i wyjaśnienie tego zjawiska jakie spotkało bohaterów jest Kosa z karabinem polującym na mutanta. Wydarzenie okazuje się zabawne do czasu, gdy dostają propozycje wyprawy w głąb Zony w poszukiwaniu skarbu. Autorka znakomicie czuje klimaty postapokaliptyczne i widać tego rezultaty w postaci świata jaki stworzyła na potrzeby historii. Zona na pozór wydaje się krainą zwykłą i każdy może w niej dać sobie radę. Jednak pozory mylą i na uczestników wyprawy czekają zagrożenia ze wszystkich stron. Zmutowane potwory i mutanty stworzone jakby z koszmarnego snu, które czekają na sposobność polowania i zabicia niczego nie świadomych podróżnych. Spotkałem się już wcześniej z kilkoma z nimi na przykład ze snorkami, ale tutaj po prostu walka przedstawiona została przez autorkę w świetny sposób. Opisy fauny i flory po katastrofie były dokładne i barwne. Nie mogło zabraknąć anomalii pojawiających się niespodziewanie i stanowiące zagrożenie dla każdego. Dostałem dziwne i nieraz pozbawione sensu, lecz niezwykle niebezpieczne. Do tego dochodzą nie przebierający w środkach bandyci, dziwni stalkerzy, artefakty, fanatycy, frakcje mające własne zasady i niesamowite wyładowania emisji będące groźne dla wszystkich w pobliżu. Dlatego Zona rządzi się swoimi prawami i nikt nie jest bezpieczny, gdy tylko wyrusza się w jej głąb spotykając na swojej drodze wiele zagrożeń. Świat jaki dostałem jest pełen śmierci, przemocy, okrucieństwa, przewrotności ludzkiej, twardych bohaterów i nawet chciwości. Opuszczone i zniszczone budynki, wszędobylski brud, pozostałości po dawnej cywilizacji i podziemia dopełniają obraz zniszczenia świata. Początek książki rozpoczyna się od podjęcia wyprawy przez Zielonego, Dyszki, Łazika z Kosą. Ciekawy byłem jak autorka poradzi sobie z pojawiającym się wątkiem podróży przez niedostępne i groźne rejony Zony. Udało się uchwycić postapokaliptyczny klimat i same przygody bohaterów były wciągające. Pełne zwrotów akcji i niebezpieczeństwa, które spotykali po drodze. Postawieni w rożnych sytuacjach w walce o życie dokonują wyborów, aby przetrwać podróż do docelowego miejsca jakim jest Dolina Mroku. Pojawiające się poboczne wątki wprowadzone do historii wzbogacają opowieść i ukazują jak niebezpieczna jest Zona. Postacie jakie występują w historii zostały nakreślone bardzo dobrze. Dostałem ciekawych bohaterów jak Dyszka, Łazik i Zielony. Każdy z nich został obdarzony własnymi problemami, zachowaniem, przesądami, lękami i cechami charakteru. Twardzi, nieustępliwi, silni i gotowi do walki o życie. Nie przebierający w środkach, nieraz okrutni i nie wahający się przed działaniem. Można na pewno poczuć nić sympatii do samych bohaterów historii. Jest jeszcze Kosa, który wzbudza ciekawość swoją osobą. Pozostałe postacie drugoplanowe i trzecioplanowe wypadają dobrze. Spotykamy po drodze rzesze różnych bohaterów, którzy pojawiają się na moment lub na dłużej w zależności od swojej roli do odegrania w historii. Można ich złamać, zmusić do porzucenia swoich przekonań, pozmieniać, pomimo własnych ideałów jakie posiadają. Obawiałem się jednak, że dostane przeciętne lub papierowe postacie. W tym przypadku zostałem mile zaskoczony, bo bohaterowie mają głębie i nie są jednowymiarowe. Dlatego można nimi zainteresować się i kibicować podczas przeżywanych przygód pełnych niebezpieczeństw. Nie ma większego podziału na dobrych i złych i zależne jest wszystko od zachowania, wyborów jakie dokonują, w których znajdziemy odcienie szarości. Dlatego wypadły na tyle ciekawie, że z uwagą śledziłem ich przygody. Szkoda mi było jednego z nich, bo bardzo polubiłem go. Relacje pomiędzy bohaterami są przedstawione świetnie, potrafią wciągnąć i są ciekawe. Dialogi jakie dostałem wypadają dobrze, są płynne napisane i nie pozbawione czasami żartów. Nieraz brakuje w nich jednak mocniejszego języka i nie chodzi o występowania przekleństw w każdej rozmowie. Szorstkości i mocniejszych akcentów jakie powinny znaleźć się w rozmowach zaprawionych w bojach w Zonie stalkerów. Sięgając po Bagno szaleńców nie nastawiałem się na bardzo dobrą powieść tylko mającą umilić mi czas podczas czytania. Jednak nie przewidziałem, że tym razem otrzymam spójną i niezwykle ciekawą historie, która potrafiła mnie wciągnęła. Miejscówki jakie spotykamy w czasie podroży przypadły mi do gustu i spodobały mi się. Ukazują życie w tej niebezpiecznej krainie od ciemnej strony, gdzie króluje prawo silniejszego i nie brakuje twardych wyborów dokonanych przez bohaterów. Najlepiej wspominam przeprawę przez bagno i wykreowanie klimatu grozy i niepewności jaki wtedy dostałem. Sama historia została zbudowana na pomyśle o wyprawie śmiałków w głąb Zony w pewnej misji jaką mają do wypełnienia. Nie zabrakło w niej zwrotów akcji i pojawienia się trzymających w napięciu momentów. Dlatego pomimo obaw jakie miałem sięgając po Bagno szaleńców nie zawiodłem się. Zakończenie książki było niezwykłe i spajające wątki jakie zostały prowadzone przez autorkę przez cały czas. Finał pasował do samej historii i stanowiło nie tylko jej dopełnienie, ale też wprowadzając pewien zwrot akcji pod koniec potrafi zaskoczyć takim wyborem autorki jaki dostałem w końcówce. Książka Bagno szaleńców okazała się bardzo dobrą lekturą, która wypadła lepiej niż oczekiwałem. Na pewno wartka akcja i szybkie poprowadzenie wydarzeń przyczyniło się do tego. Nie mogłem nudzić się podczas czytania, bo wiele działo się w historii przez cały czas. Nawet pojawienie się opisów nie było męczące i nie utrudniało lektury. Z powieści jaką dostałem jestem zadowolony, bo nie spodziewałem się po niej za wiele. Autorka potrafiła stworzyć ciekawą i wciągającą historie. Oprócz tego dostałem obraz Zony pełnej czekających zagrożeń i tajemnic do odkrycia przez śmiałków, którzy są gotowi zapłacić najwyższą cenę za jej ujawnienie. Narracja jest prowadzona pierwszoplanowo i mamy możliwość poznania wydarzeń z różnych punktów widzenia toczonej historii. Taka sposobność sprawdza się tutaj znakomicie. Z wielką swobodą autorka posługuje się stylem pisania, który jest przyjemny i przystępny. Dlatego czyta się świetnie i szybko. Widać również, że autorka czuje klimat Stalkerowski i potrafi stworzyć niezwykły obraz Zony z niesamowitym skutkiem. Fajna powieść stworzona przez debiutującą w tym gatunku Joannę Kanicką napisaną sprawnie i pomimo pojawienia się miękkości w dialogach przypadła mi do gustu. Jestem zadowolony z tego co dostałem i czekam na kolejną powieść z tego uniwersum w jej wykonaniu. Książka Bagno szaleńców jest ciekawa propozycją dla fanów postapokaliptycznych historii i samej fantastyki, przy której nudzić się nie można.
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
364 str.
Wydawnictwo
Fabryka Słów
Język
polski
Format
papier
Cykl
Fabryczna Zona
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788379643158
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Bagno Szaleńców" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
