Avengers: Ostatnie białe zdarzenie
Jonathan Hickman, Mike Deodato Jr., Dustin Weaver, Justin Ponsor, Frank Martin Jr.
Avengers: Ostatnie białe zdarzenie
Jonathan Hickman, Mike Deodato Jr., Dustin Weaver, Justin Ponsor, Frank Martin Jr.
3/10 - SŁABA Nadchodzi Białe Zdarzenie, które jest zwiastunem narodzin planetarnego systemu obrony w postaci władającego ogromną mocą Starbranda. Tylko co się stanie, kiedy tak wielką potęgą obdarowany zostanie zwykły nieśmiały chłopak z koledżu? Tymczasem kanadyjska grupa superbohaterów ginie podczas misji w miejscu gdzie wybuchła jedna z bomb wypuszczonych przez Ex Nihilo. Delegacja Avengers przybywa na miejsce zdarzenia, aby sprawdzić do czego tak naprawdę doszło w Kanadzie. Druga część grupy natomiast udaje się do Hongkongu, gdzie ma za zadanie zinfiltrować organizację A.I.M. Komiks ten podzielony został na trzy części. Pierwsza opowiada o tytułowym białym zdarzeniu, które tak naprawdę to nawet nie wiadomo czym jest i skąd się wywodzi. Bełkotliwe próby wyjaśnienia tego cudacznego zjawiska, powiększają jedynie chaos w jakim tonie fabuła. Wszystko to jedna wielka kosmiczna bzdura – coś o jakimś systemie, uszkodzonym świecie, ewolucji… Normalnie cuda na kiju! Druga część wyróżnia się mroczną i niepokojącą atmosferą rodem z horroru, chociaż fabularnie jest kontynuacją niestrawnej papki zaserwowanej w pierwszej odsłonie tego komiksu. Krótka opowieść o nagłej śmierci członków grupy kanadyjskich superbohaterów Omega Flight, która nastąpiła w skutek działań żółtego rogacza zwanego Ex Nihilo i tej jego całej „ewolucji”. Nudy, ale przynajmniej unurzane w całkiem nieźle wykreowanym ponurym klimacie. Trzecia i ostatnia część tego komiksu sprawia wrażenie jakby znalazła się w nim zupełnie przypadkowo. Lekka, teoretycznie zabawna historyjka w klimacie szpiegowskim traktuje o misji kilku członków Avengers w pewnym kasynie. Niestety nie dość, że jest ona niemal całkowicie odklejona od reszty albumu, to jeszcze opowiada zupełnie o niczym. Nie do końca ogarniam kto z kim, przeciwko komu i dlaczego... Jedynym co ratuje ten komiks przed totalną klapą jest jego oprawa graficzna. Mike Deodato jr. jak zwykle spisuje się całkiem nieźle, ale to prace drugiego z rysowników Dustina Weavera są największym plusem tej dość marnej produkcji. Nie przepadam za komiksami, w których w grę wchodzi jakieś wielkie kosmiczne i totalnie bezosobowe zagrożenie. Niby jest rozmach i pełno akcji, ale jednocześnie jest też obezwładniająca nuda. Jak to zwykle bywa przy dużych wydarzeniach i sporej liczbie bohaterów, postacie są słabo nakreślone, a dialogi sztuczne. Miało być ambitne science-fiction, a wyszedł nieznośny, nużący gniot. Nie polecam.
Szczegóły
Rok wydania
2015
Liczba stron
120 str.
Wydawnictwo
Egmont Polska
Język
polski
Format
papier
Cykl
Avengers (tom 2)
Gatunek
komiksy
ISBN
9788328110564
Inne książki tych autorów
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Avengers: Ostatnie białe zdarzenie" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
