Armia Konna i inne utwory
W tomie "Armia Konna i inne utwory" zgromadzono cały dorobek pisarza: opowiadania autobiograficzne o czasach jego młodości, dziennik pisany w trakcie kampanii polskiej w 1920r., fragmenty powieści, opowiadania o odeskim królu przestępców Benim Krzyku oraz autobiograficzny szkic "Portret własny". Izaak Babel odeski Żyd, żołnierz Armii Konnej Budionnego, żył tylko 46 lat. Modną i złudną na początku XX wieku wiarę w komunizmu zmieniający świat na lepsze, przypłacił życiem. O sobie w młodości pisał z rozbrajającą ironią: "Było ze mnie wtedy rumiane, pulchne i niewyrobione ciasto". Kobiety go uwielbiały nawet wtedy, gdy już jako niemłody mężczyzna był przysadzisty, łysawy i nosił okulary z grubymi szkłami. W czym tkwił jego urok? Może, podobnie jak u jednego z jego bohaterów Benia Krzyka, królowała w nim namiętność i tak, jak Benio potrafił używać słów w niezwykły sposób: 🔰"Benio mówi mało, ale on mówi smacznie, on jak coś powie, to się chce, żeby on jeszcze coś powiedział". Benio panował w światku przestępczym Odessy, potrafił owinąć sobie wokół palca najważniejszych ludzi w mieście, liczyli się z nim i grali na jego zasadach. Cudem osobistym Beniego było to, że dokonał misji niemożliwej, czyli wydał za mąż swą siostrę Dwojrę. A miała ta jego siostrzyczka temperament, że ho, ho, nie zazdroszczę panu młodemu: 🔰"Dwojra nie miała zamiaru spać. Popychała oburącz odrętwiałego z lęku męża w stronę drzwi małżeńskiej sypialni i spoglądała na niego żarłocznie, jak kot, który trzymając w pysku mysz, z lekka próbuje ją zębami". Co działo się w noc poślubną w małżeńskiej łożnicy tych dwojga możemy sobie tylko wyobrażać. Może jednak lepiej dla ochłody spojrzeć w nocne niebo? Bo tam: 🔰"Gwiazdy rozsypały się za oknem jak żołnierze, (...) zielone gwiazdy na niebieskim tle". Równie zapadające w pamięć są opisy wojennej masakry, na którą Babel napatrzył się w czasie kampanii: 🔰"Woń wczorajszej krwi i martwych koni skrapla się w chłodzie wieczoru", gdy pochodnie wokół "pląsały jak czarne dziewice". Babel wierzył, że komunizm przekreśli wszystkie podziały. Zmienił nazwisko, chciał być Rosjaninem, żołnierzem rewolucji. Jednak w miarę wędrówki po Galicji z wojskiem Budionnego jego entuzjazm topnieje. W "Dzienniku 1920" pisarz zanotuje słowa wypowiedziane przez spotkanego Żyda, że rewolucjoniści i kontrrewolucjoniści mordują tak samo. Drastyczne opisy wojennych kaźni oraz współczucie z jakim opisywał ból i bezradność zwykłych ludzi sprawia, że "Dziennik 1920" jest bezkompromisowym potępieniem wojennego okrucieństwa. Babel był chyba najbardziej niezwykłym żołnierzem Budionnego, gdyż pierwsze swoje kroki w mijanych frontowych miasteczkach kierował zawsze do składnic książek. O tym, co znalazł w księgarni w miasteczku Leszniowie pisał tak: 🇵🇱 🔰"Są tu wszystkie wspaniałe, nie rozcięte jeszcze wydania, albumy. Zachód, oto Zachód i rycerska Polska, wypisy, historia wszystkich Bolesławów i wydaje mi się czemuś, że to piękne. Polska - w złotych szatach na zwiędłym ciele". [Zachwyt to czy może ironią? Trudno wyczuć.] 🇵🇱 Polacy nie wzbudzają jego nienawiści, choć są przecież w tej wojnie wrogami. Podziwia polską kulturę, przeszłość, dostrzega tragiczne, koleje losu niegdyś potężnego państwa, pogardza tylko Polakiem, który zdradził swoich. Współczuje mieszkańcom polskich miasteczek, przez które przetacza się wojna, ubolewa, że nikt nie zostawi żyjących tam ludzi w spokoju, że jedno wojsko krwiożercze, a drugie bezwzględne i nie ma złudzeń: "Nic nie uratuje tych miasteczek". Krótki autobiograficzny szkic Babla zatytułowany "Portret własny" uzupełniają akta jego sprawy z 1939r., odnalezione po latach w archiwach bezpieki. Beria nazwał je ponoć "arcydziełami sztuki śledczej". W czasie przesłuchań i tortur zmuszono Babla, aby przyznał się do trockizmu, terroryzmu, szpiegostwa oraz spisku na życie Stalina i Woroszyłowa. Pomagać mu mieli przyjaciele - Erenburg, Eisenstein. Pomimo tego, że Babel odwołał później te zeznania, skazano go na śmierć. Wyrok wykonano w styczniu 1940r. Do aktu oskarżenia dołączono ostatnie zdjęcie Izaaka Babla, ze zmienioną spuchnietą twarzą. W 1957r. Ilia Erenburg wspominając śmierć Babla napisał: 🔰"Zabili Babla, żeby zaćmić widok, Tym szkłom, wciąż groźnym, chociaż rozdeptanym".
Szczegóły
Rok wydania
2010
Liczba stron
340 str.
Wydawnictwo
Polityka
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788362148400
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Armia Konna i inne utwory" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
