Architektura uczuć
Meg Adams
Ostatnio mam czas czytania debiutów polskich Pisarek, ostatnio też zaliczam raczej same dobre książki tychże, dlatego też z ‘Architekturą uczuć’ wiązałam spore nadzieje. Zwłaszcza, że nastawiona mocno na tak byłam jeszcze przed lekturą. Ba. Nawet jeszcze dobrze zapowiedzi się nie zdążyły pojawić a już wiedziałam, że chcę się bliżej zapoznać z historią dwójki architektów. To znaczy tylko tyle, że poprzeczka była wysoko. I ‘Architektura uczuć’ jakby nie patrzeć była blisko przeskoczenia jej. Zacznijmy od tego, że Meg Adams pisze dobrze. Słowa wypływające spod Jej pióra układają się w zgrabne zdania a te, w pasującą lekko wchodzącą całość. I ten fakt ratuje wszystko, wszelkie niedociągnięcia i moje jęki które głośniej lub ciszej następowały były tłumione faktem, że Pani Adams pisać potrafi. A to, że mnie nie leży to i owo? Może to mój gust, może fakt, że debiut, może nie jestem do końca targetem? Spróbuję się wytłumaczyć czemu mam to ‘ale’. Część romansowa jest przyjemna. Składna, ładna, romantyczna, z tak kochanym powszechnie hate-love, ze spotkaniem po latach i bohaterem bucem. Może zbyt mocnym bucem i zbyt gwałtownie zaszła przemiana, ale… Nie będę się czepiać – czytało się bardzo przyjemnie, wczułam się w te relację, poruszyła coś, jest dobrze. Nie było kotłowania przez pół książki, za to była bardzo przyjemna, wyczuwalna, chemia między bohaterami. Sama bohaterka też jest postacią sympatyczną, realną, łatwą do polubienia. Wcale nie dziwi mnie, że miała powodzenie. Może trochę zbyt liczne, ale… Wybaczam, lubię Oliwię. Za to David… Wkurzał mnie facet. To dobrze, bo emocje były, ale nie wiem czy dokładnie o te chodziło ;) ta jego bucowatość i świniowatość do granic… Początkowo liczyłam, że Oliwia go jednak kopnie w zadek na rzecz Mikołaja. Na szczęście Francuz na koniec grzechy odrobił i pełnię sympatii zyskał. Autorka ładnie wytłumaczyła co nim kierowało. Zresztą po przejściach jakie były udziałem Davida, wiele rzeczy przestaje dziwić, ale i tak początkowa irytacja była potrzebna dla pełnego odbioru postaci. Na plus zaliczam też naprzemienną narrację. Może widać, że męska część jest pisana ‘na kobieco’ ale i tak lubię ten zabieg. Znów – pełnia obrazu a to się ceni. Dobrze. To teraz ta trochę mniej przyjemna część. Część kryminalna. Rozumiem, że ‘Architektura uczuć’ jest literaturą raczej dla romansożerców. Sama zaliczam się do tego gatunku czytelnika, ale wciągam również inne. I tu zaczyna się mój problem, bo ja w ten kryminał nie wierzę. Od razu jasne było dla mnie kto jest winny i od dość wczesnej chwili też domyślałam się dlaczego. Mam trochę żal też o urwanie tego wątku z dzieciakami znalezionymi w kopalni. To w końcu był związek czy nie? Tak jak kwestia Kaśki – Ostrej. Skąd ona nagle się wzięła tam gdzie się wzięła? Podobno była we Wrocławiu, a ten nie leży w jednym rejonie z Krakowem. I motyw o którym napomknięto jest w prologu – liczyłam, że jednak motywu okrucieństwa nie będzie wcale. Ale! Książkę wciągnęłam w dobę, więc jednak mnie musiała czymś ująć ;) jak pisałam na początku – styl jest na piątkę. Bohaterowie też baaardzo na plus – realni, żywi, wzbudzający emocje. Gdyby nie ten wątek ‘krwawo-kryminalny’ oceniłabym znacznie, znacznie wyżej ;) Drobne potknięcia byłyby do wyeliminowania, ale jak na debiut, jest dobrze. Warto spróbować na pewno ;) A takich debiutów Wam i sobie życzę. Takie można i trzeba czytać. Za możliwość poznania historii Oliwii i Davida bardzo dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.
Szczegóły
Rok wydania
2019
Liczba stron
365 str.
Wydawnictwo
NieZwykłe
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788378899617
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Architektura uczuć" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
