Antoine Cierplikowski. Król fryzjerów, fryzjer królów
Antoine Cierplikowski. Król fryzjerów, fryzjer królów
Marta Orzeszyna poznała literaturę i kulturę francuską, studiowała filologię romańską oraz przez dziesięć lat mieszkała w Paryżu. Tam poznała historię Antoine'a i zaczęła gromadzić informacje na jego temat. Była pierwszą osobą, która zebrała wiele materiałów (w tym fotografie) z różnych miejsc świata i je w tej książce przedstawiła. Dobrze opisała sferę prywatną mistrza Antoine'a i jego homoseksualizm, który w obecnych czasach nie stanowi już tematu tabu. Książka zawarła bardzo dużą ilość imion i nazwisk, znanych osobistości o światowej renomie – aż trudno zapamiętać te wszystkie postacie – ale ta mnogość wyszła niezmiernie korzystnie dla całości tej biografii. Można było poznać cząstkę Paryża, głównie środowisko kulturalne w którym obracał się Antoine. Antoine Cierplikowski był mistrzem światowego fryzjerstwa i mody. Projektował kapelusze, torebki, ubiory, stroje teatralne i balowe. Był głównie znany z tego, że wylansował modę na krótkie włosy, zapisując się w historii jako autor fryzury "na chłopczycę" (franc. garcon – chłopiec),inaczej nazywając "na pazia", którą wymyślił dla aktorki Eve Lavalliere w 1909 roku. Przysłużył się rewolucji obyczajowej i emancypacji kobiet. Wiązał się ze światem różnorakich artystów: aktorów, scenografów, muzyków, malarzy, rzeźbiarzy, literatów. Niektórym pomógł zrobić karierę. Utrzymywał bliskie znajomości z przedstawicielami arystokracji oraz dworów książęcych i królewskich oraz osobistościami Hollywood. Był postrzegany jako dandys i megaloman. "Wariat i dziwak, bo ubiera się cały na biało i zawsze białe lilie każe żonie ustawiać w wazonach, ale mówi się, że cuda robi z włosami". "Jego fryzury były bardzo charakterystyczne dzięki drobnym loczkom, które stały się jego znakiem niczym podpis malarza na płótnie". Niezwykle barwna biografia, zawsze bardzo aktywnego człowieka, który miał mnóstwo pomysłów i w większości je zrealizował – a miał sporo dokonań. Do końca życia towarzyszyła mu werwa i dobra pamięć, w wieku dziewięćdziesięciu jeden lat, pewnym, mocnym głosem recytował: "To be or not to be: that is the question". W Paryżu zrobił karierę "od zera do milionera", dzięki pracowitości, cechom charakteru i artystycznemu talentowi. Wraz z bardzo przedsiębiorczą żoną Francuzką Marie-Louise-Berthe Astier rozwinął sieć salonów niemalże na całym świecie oraz prężnie działającą fabrykę własnej marki kosmetyków i perfum. Pierwszy połączył w salonie fryzjerstwo z kosmetyką (manicure, pedicure, zabiegi na ciało). Wprowadził zwyczaj mycia głowy klientkom na początku usługi fryzjerskiej w salonie. Rozpropagowywał wynalazki: elektryczną suszarką do włosów, lakier, nowe sposoby trwałej ondulacji, płukanki do włosów na bazie roślin, kremy do ciała, zapachy perfum, stworzył pierwszy samoopalacz Orange Gelee itp. Nie inwestował w reklamę, polegał tylko na "poczcie pantoflowej", która działała znakomicie, więc nie ponosił kosztów związanych z działaniami marketingowymi i na tym oszczędzał sporo czasu. "Uważał, że nie powinien oferować darmowych czy tanich usług, bo to dezawuowałoby ich jakość. Jego zdaniem sztuka nie miała ceny". Cechowała go dyskrecja – to co mówiły klientki zachowywał dla siebie, nikomu tych informacji nie powtarzał. Amerykanki mówiły na niego "self-made man" – termin ten oznaczał człowieka, który sam się wykreował, wszystko zawdzięczał wyłącznie sobie. Jedne z intrygujących słów jakie kierował do klientek to "Jeśli pani, madame, nie zmieni tej fryzury na nowszą, pani mąż zmieni żonę na młodszą" i bardziej dosadne "Zanim pani do mnie przyszła, była pani brzydka, nikt nie chciał na panią spojrzeć, ja panią odmieniłem, proszę spojrzeć w lustro. Jeśli to się pani nie podoba, proszę wyjść i nie wracać!" oraz do Polek "O elegancji decyduje nie bogactwo stroju, lecz harmonia całości", a w Nowym Jorku, że kobieta "pozostaje nieodkryta przed światem, dopóki nie pojawi się ktoś taki jak on". Miał swoją specyfikę, ale autorka określiła ją jako pewnego rodzaju maskę. Oparła to stwierdzenie na świadectwach ludzi znających osobiście Antoine'a, który jednak okazywał się być przystępnym, serdecznym, sympatycznym człowiekiem, bez wyniosłości jaką niektórzy zauważali w oficjalnych relacjach interpersonalnych lub wywiadach. Nie zapominał o Polsce i rodakach, ponoć zawsze udzielał pomocy tym, którzy się do niego zgłosili. Pomógł m.in. Arnoldowi Szyfmanowi (bardzo zasłużony dyrektor teatrów w Warszawie),który był mu za to ogromnie wdzięczny – świadectwo o tym przetrwało w pisanych do siebie listach. Antoine brał udział w akcjach charytatywnych na rzecz Polski, przekazywał pokaźne sumy pieniędzy na cele patriotyczne. Przyjaźnił się i współpracował z Polakami. Przykładowo Sara Lipska, która zaprojektowała wnętrze (głównym surowcem na którym się opierała było szkło) jego tzw. szklanego domu (przy avenue Paul-Doumer 1, który został zaprojektowany i zbudowany przez architektów Jeana Fidlera i B. Lochaka w latach 1935 – 1937),zajęła się wystrojem głównego salonu przy ulicy Cambon 5 oraz szatą graficzną periodyku wydawanego w latach 1932 – 1937 regularnie co trzy miesiące pt. "Antoine. Document pour la femme moderne" ("Antoine. Pismo dla nowoczesnej kobiety"). Kolekcjonował dzieła swojego przyjaciela rzeźbiarza Xawerego Dunikowskiego. A jedno z nich rzeźbę "Fatum", czyli "Duch, pochylający się nad materią..." umieścił już za swojego życia na paryskim grobowcu. W domu spał w swojej słynnej kryształowej trumnie, która stała się jednym z głównych symboli jego ekstrawagancji. Ponoć to miało jego chronić od niezbadanego jeszcze działania elektryczności. Był homoseksualistą, ale ukrywał to przed światem, ponieważ nie chciał zaprzepaścić swojej kariery. Będąc w Stanach Zjednoczonych zakupił willę na wyspie Fire Island, w pobliżu Nowego Jorku. Stała się ona schronieniem dla wielu gejów i lesbijek, szczególnie podczas drugiej wojny światowej, gdy wielu z nich będąc świadomymi swojej odmienności uciekało z niespokojnej Europy przed prześladowaniem. Do dziś dla ludzi tego środowiska ta wyspa jest ważnym miejscem. Antoine stał się na tyle sławny, że powstała o nim sztuka teatralna, a potem film pt. "Damski fryzjer" z 1932 roku w reżyserii Rene Guissart oraz z 1952 roku w reżyserii Jean Boyer. Urodził się w Wigilię 1884 roku w Sieradzu, w zaborze rosyjskim, w grudniu 1901 roku wyjechał zrobić karierę do Paryża i na kilka lat przed śmiercią powrócił na stałe do Sieradza znajdującego się już w innej rzeczywistości, zmarł w wieku dziewięćdziesięciu jeden lat 5 lipca 1976 roku. W książce został zamieszczony obszerny i bardzo ciekawy Aneks złożony z listów, wspomnień, wywiadów, artykułów prasowych. Te teksty oddały ducha tamtych czasów. Na końcu znalazła się interesująca lista słynnych klientek Antoine'a. Nie spodobało mi się to, że autorka narzucała swój sposób interpretacji minionych wydarzeń; przecież mogło być troszkę inaczej. Dlatego nie oceniłem na 10 gwiazdek.
Szczegóły
Rok wydania
2015
Liczba stron
352 str.
Wydawnictwo
Znak Horyzont
Język
polski
Format
papier
Gatunek
biografia, autobiografia, pamiętnik
ISBN
9788324030507
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Antoine Cierplikowski. Król fryzjerów, fryzjer królów" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
