Anioł o czarnych skrzydłach
Margit Sandemo
,,Anioł o czarnych skrzydłach” obejmuje mniej więcej ten sam czas co ,,Martwe Wrzosy”, ale opowiada o szwedzkiej gałęzi Ludzi Lodu. Znani z ,,Diabelskiego jaru” Gunilla i Erland są szczęśliwym małżeństwem i mają córkę Tulę. Dziewczynka wydaje się słodką, niewinną panienką, jednak w rzeczywistości należy do dotkniętych z Ludzi Lodu. Tula rozwija swoje umiejętności i wykorzystuje je w tajemnicy przed rodzicami. Jej zdolności mogą doprowadzić do tragedii. Martwi naznaczeni z Ludzi Lodu postanawiają temu zaradzić. ,,Anioł o czarnych skrzydłach” tematyką najbardziej przypomina ,,Otchłań”. Tula jest bardzo podobna do Sol, tak jak ona jest dumna ze swojego dziedzictwa, które wykorzystuje nie tylko w dobrych celach, jest uparta i ma nietypowe spojrzenie na moralność. Jednocześnie dziewczyna bardzo kocha swoją rodzinę. Uważa, że tak jak Sol nie potrafi obdarzyć miłością mężczyzny, co jest przyczyną jej samotności. Tula jest na pewno ciekawą postacią, zwłaszcza że jako inteligentna i tajemnicza dziewczyna odstaje od swoich do bólu uczciwych, poczciwych rodziców, jednak mojej szczególnej sympatii nie wzbudziła. Polubiłam natomiast Tomasa. Na szczęście, w tym tomie również pojawiają się Heike i Vinga o których uwielbiam czytać. To jedna z tych części w których kluczową rolę odgrywa erotyka i niestety tutaj nie za bardzo mi się to pasowało. Tula ma do seksu podobny stosunek jak Sol – bardziej liczą się dla niej doznania niż uczucia, jest też bardzo ciekawska. Byłam w stanie znieść kokietowanie przypadkowych mężczyzn, scenę z bogaczem, który okazał się gejem czy epizod z pastorem, natomiast zniesmaczył mnie rozgrywający się na początek wątek pedofila. Autorka pokusiła się o opisanie jego doznań, co było dla mnie przekroczeniem granicy, a do tego zbulwersowała mnie scena, kiedy główna bohaterka ulega temu mężczyźnie i praktycznie prowokuje go do stosunku, bo jest ciekawa jak to będzie. Dodam, że miała dwanaście lat. Nie, zdecydowanie pani Sandemo chwilami przesadzała z wątkami erotycznymi. Bardzo natomiast spodobały mi się relacje Tuli i Tomasa, zwłaszcza, że nie były tak bardzo przewidywalne – bo czy ta dziedziczka Tengela Złego będzie zdolna do prawdziwej miłości? ,,Anioł o czarnych skrzydłach” nie do końca spełnił moje oczekiwania. Ze względu na denerwujące wątki erotyczne i niezbyt dokładnie opisaną przemianę bohaterki, jest to jeden z tych tomów Sagi do których lepiej podejść z przymrużeniem oka. Niemniej jak wszystkie części Sagi również ,,Anioł” jest warty przeczytania. ,, W ludziach tkwią niezmierzone pokłady agresji. Wyładowują je na tych, którzy są inni.”
Szczegóły
Rok wydania
2007
Liczba stron
254 str.
Wydawnictwo
Ringier Axel Springer Polska
Język
polski
Format
papier
Cykl
Saga o Ludziach Lodu (tom 25)
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788375580846
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Anioł o czarnych skrzydłach" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
