Bookfolio
Ajatollah śmie wątpić

Ajatollah śmie wątpić

Hooman Majd

reportaż

"Najlepsza książka roku 2008 według The Economist i Los Angeles Times. Książka znalazła się w 2008 roku na liście bestsellerów New York Timesa."* W Polsce też spotkała się z dobrym odbiorem, chociaż do bestselleru było jej chyba daleko. Wygląda na to, że wszystkim się podobało, tylko mi nie. Nie chodzi już nawet o to, że cały ten reportaż jest kiepsko skonstruowany, chaotyczny i jest w nim dużo scen, które do niczego nie prowadzą, chociaż to też oczywiście wpłynęło na mój odbiór tej książki, ale nie to sprawiło, że czasami miałam ochotę rzucić nią o ścianę. Słabe pisarstwo aż tak mnie nie frustruje. Najbardziej denerwowało mnie to, że autor jest strasznym bucem. Wszędzie powtarza się, że autor ma unikatowe spojrzenie na Iran, ponieważ urodził się w Iranie, ale wychowywał na zachodzie, dlatego ma "podwójną - zachodnią i bliskowschodnią - perspektywę". W związku z tym ma prawo wygłaszać na temat Irańczyków, różne bardzo śmiałe tezy, których ja nie ośmieliłabym się wypowiadać o Polakach: "mimo aresztowań i egzekucji (które dla osób niebędących ich świadkami miały bardzo niewielkie znaczenie, gdyż Irańczycy generalnie nie odczuwają współczucia wobec skazanych przestępców) [...]" "Zdjęcia i filmy z publicznych egzekucji krążące po sieci są straszne, ale większość Irańczyków popiera karę śmierci za poważne przestępstwa, choć wielu, zwłaszcza zwolenników reformatorów, uważa, że nie należy odwoływać się do szariatu w przypadku mniejszych występków, takich jak cudzołóstwo, prostytucja i homoseksualizm, a może nawet należałoby w ogóle go zarzucić." No tak, to przykre, że łamane są prawa człowieka, ale większości ludzi w Iranie to nie przeszkadza. Nie podam wam żadnych statystyk na ten temat, bo mi się nie chce i nie muszę bo mam unikalną podwójną perspektywę, stąd wiem, że Irańczycy nie odczuwają współczucia wobec skazanych, bo sam jestem przecież Irańczykiem i ja nie odczuwam. A to wszystko pewnie dlatego, że Irańczycy interesują się głównie zawartością swojego portfela: "Dopóki mogą zarabiać pieniądze, zachowywać swoje dobra, swobodnie podróżować i imprezować w domu wedle własnych upodobań, członkowie tej świeckiej elity raczej nie będą ryzykować swojego wygodnego życia dla wspierania jakiejkolwiek politycznej sprawy. Oczywiście mają własne poglądy i wyrażają je otwarcie w gronie przyjaciół w domowym zaciszu, ale nie wydają się zainteresowani prawdziwym aktywizmem - na przykład udziałem w demonstracjach lub organizowaniem protestów czy marszy - i nie stanowią zagrożenia dla Republiki Islamskiej." "Prawda jest taka, że Irańczycy, niezależnie od tego, co się mówi o ich nienawiści do własnego rządu, wcale nie pragną rewolucji. Ci, którzy interesują się polityką, chcieliby demokratycznych zmian, choćby stopniowych. Są też tacy, dla których wszelkie realne i ważne zmiany mają charakter ekonomiczny." "Wielu Irańczyków, zwłaszcza tych o świeckim światopoglądzie oraz mieszkających za granicą, utrzymuje, że Mahmud Ahmadineżad nie reprezentuje prawdziwego Iranu i jego obywateli, a jego wizję świata podzielają nieliczni. Rzeczywiście poglądy polityczne prezydenta są dość skrajne, i to chyba bardziej niż większości ludzi, którzy na niego głosowali, jednak jego wizja świata z pewnością jest częścią kultury Iranu i wielu Irańczyków ochoczo się z nią identyfikuje, nawet jeśli są niezadowoleni z projektów administracyjnych Ahmadineżada." Książka została wydana po angielsku w 2008 roku, a w 2009 można było to wszytko o czym pisał autor, obejrzeć w telewizji. Tu (http://www.boston.com/bigpicture/2009/06/irans_disputed_election.html) można sobie pooglądać zdjęcia tysięcy Irańczyków wyrażających swoje opinie w domowym zaciszu. Kolejną rzeczą jest fakt, że autor pisząc Irańczycy, przeważnie ma na myśli mężczyzn. Kobiety w całym tym reportażu pojawiają się przelotnie i przypadkowo, co oczywiście nie przeszkadza autorowi być ekspertem i od sytuacji kobiet (w skrócie: nie jest tak źle, to wszystko wymysły zachodnich feministek). Zakończę też cytatem z tej książki: "Kiedy, będąc w Teheranie, przy kilku okazjach wyraziłem jakąś polityczną opinię nie w smak tym, którzy naprawdę gardzą mułłami, napominano mnie powiedzeniem "Nafas-et az dża-je garm miad" - "Twój oddech dobywa się z ciepłego miejsca" - co znaczy, że człowiek żyjący w owym "ciepłym miejscu", na wolnym Zachodzie, nie ma prawa wygłaszać swojego zdania na temat Iranu." * Opis ze strony wydawnictwa Karakter, cała reszta cytatów pochodzi z książki "Ajatollah śmie wątpić"

Szczegóły

Rok wydania

2010

Liczba stron

360 str.

Wydawnictwo

Karakter

Język

polski

Format

papier

Cykl

Z Innej Strony

Gatunek

reportaż

ISBN

9788362376001

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Ajatollah śmie wątpić" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.