Aglo. Banką po Śląsku
Śląsk skrywa wiele tajemnic, ciekawą, chociaż trudną historię, miejsca pełne kontrastów. Z jednej strony szary, z drugiej pełen barw, które przez wielu nie są zauważane. Jak wygląda Aglomeracja? Najłatwiej się o tym przekonać wsiadając razem z autorem w Siódemkę, królową polskich banek i obserwując zza szyby krajobraz, który się zmienia i wszystko, co się wokół dzieje. Trasa bowiem wiedzie przez samo serce Śląska pomiędzy blokami, kopalniami, starymi kamienicami, podwórkami, pokazując jego różne oblicza. Za każdym razem przemierzając tę trasę można dostrzec więcej, poczuć mocniej atmosferę Aglo, wczuć się w rytm życia w tym miejscu, poznać więcej szczegółów. Za każdym razem jest to inna podróż, chociaż wiedzie tymi samymi ulicami. Czy jesteście gotowi na tę niesamowitą wyprawę? Są takie książki, które po przeczytaniu na długo pozostają w pamięci, które pomimo miejscami trudnej tematyki poznaje się nadzwyczaj lekko i z ciekawością, które ze względu na tematykę po prostu warto poznać. Książki, które poszerzają horyzonty, ale w sposób niewzbudzający zniechęcenie, nie powodujący nudy, a wręcz które trudno odłożyć, bo tak chce się czytać dalej. O jednej z takich książek chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. O autorze niewiele wcześniej wiedziałam, gdyż nie poznałam jego twórczości. Szkoda i wiem teraz, że muszę nadrobić zaległości w tym zakresie. Zgodnie z informacją na okładce pisarz jest laureatem Nagrody Literackiej Nike 2021. Zainteresowała mnie tematyka tej książki i nieco futurystyczna okładka. Niewiele na temat Śląska wcześniej czytałam. Na wstępie wita nas mapa przedstawiająca Aglomerację oraz trasa słynnej Siódemki, która jest swoistym bohaterem tej opowieści. To ona wiedzie nas przez kolejne miejsca, przy których warto się zatrzymać i dowiedzieć nieco więcej, ale nie tylko na temat historii, ale też znaczenia w teraźniejszości, problemów które teraz są ważne, chociaż zakorzenione w przeszłości. Trasa Siódemki wiedzie kolejnymi przystankami niczym po nanizanych na żyłce koralikach tworząc niezwykły wzór i pokazując niesamowite miejsce w Polsce. Aglomerację, o której niewiele się mówi, która ma wiele niezabliźnionych ran, wypełniona jest trudną historią, ale też przez to wszystko razem także jedyną w swoim rodzaju atmosferą. O takich miejscach warto pisać, warto dowiadywać się więcej. Pisarz niemal na każdym przystanku szykuje dla czytelnika kolejną porcję ciekawostek, historii, ale czasem też rozważań na temat przyszłości. Wszystko to sprawia, że czuje się, jak bardzo różnorodny jest Śląsk, jak różne ma oblicza w zależności od tego, gdzie akurat się znajdujemy. Przedstawia to także poprzez rozmowy z różnymi osobami, ich wspomnienia. Dowiedzieć się można między innymi o niesamowitym artyście Erwinie Sówka. Artyście, który mieszkał skromnie, jego pracownia znajdowała się w gierkowskim bloku z wielkiej płyty, nie obnosił się ze swoją sztuką, ale gdy tworzył przenosił się do innego świata, jakby wpadał w trans, przed jego oczami były wizje, które przenosił na płótno. Autor snuje dużo rozważań na temat śląskiej tożsamości. Pisarz nie stroni od trudnych tematów, a jednym z nich jest górnictwo, które odgrywa tak ważną rolę. Opowiada między innymi o strajku na kopalni Wujek w samym sercu aglomeracji, który rozszerzył się na całą okolicę i o masakrze, która się wówczas rozegrała. W miejscu tym, przed kopalnią górnicy ustawili krzyż, który nadal się tam znajduje, tylko obecnie w większym 33 metrowym. Wspomniałam wcześniej, że swoistym bohaterem jest Siódemka, której trasa należy do jednej z najdłuższych w Polsce. Autor umiejętnie wplata w opowieść ciekawostki dotyczące historii tego konkretnego tramwaju, poprzez chociażby wplecione rozmowy z motorniczym. Tak wiele jeszcze chciałoby się napisać o tej książce, lecz trudno nie odkrywając za dużo, by w konsekwencji nie popsuć własnego jej poznawania i emocji, które wywołuje. Wspomnę tylko jeszcze, że napisana jest z jednej strony lekko, miejscami wręcz poetycko w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Z drugiej strony przekazuje ogrom wiedzy i nie stroni od trudnych tematów. „Aglo. Banką po Śląsku” to książka, która poszerza horyzonty, zaskakuje ogromem treści przedstawionych w sposób wzbudzający emocji, zapadający w pamięci i zachęcający do odwiedzenia Śląska. Książka niesie dużo różnorodnych informacji na temat Śląska, jego historii, problemów z którymi się mierzy i niesamowitych miejsc, które warto samemu odwiedzić, ale też osób, o których należy pamiętać, gdyż są częścią tej aglomeracji. Ciekawa, wartościowa i warta poznania. http://wyczytane-ksiazki.blogspot.com/2025/12/aglo-banka-po-slasku-zbigniew-rokita.html
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
320 str.
Wydawnictwo
Znak Literanova
Język
polski
Format
papier
Gatunek
reportaż
ISBN
9788383674445
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Aglo. Banką po Śląsku" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
