Agatha Raisin i tajemnice salonu fryzjerskiego
M.C. Beaton
Książka jak mi się podobała, jako że zgłaszałem już uprzednio swoją słabość do tej serii lekkich książeczek o amatorskiej pani detektyw, serii w której każda opowieść stanowi odrębną całość, a w tle kolejnych opowiadanych historii toczy się życie wokół niespełnionych pragnień bliskości głównej bohaterki i jej nietrafionych obiektów uczuć i podbojów. Cóż można by napisać przy kolejnym tomie, można by powtórzyć to wszystko, co pisałem przy poprzednich, ale to nic odkrywczego, wystarczyłoby bowiem napisać tym razem już tylko jedno zdanie. Jednakże moja przewrotna natura postanowiła skupić się tym razem w recenzji nad właśnie tym pobocznym, emocjonalnym wątku książki. Pierwsza refleksja, to myśl, czy aby autorka w emocjonalnym życiu bohaterki i jej dziwacznych przygodach z mężczyznami nie ogniskuje przypadkiem własnych rozterek i emocji? Własnych nieudanych związków i rozczarowań? Może to bezczelna hipoteza, ale ku niej skłaniam się coraz bardziej z każdym przeczytanym tomem. Zobaczmy więc, co powoduje, że bohaterka tak fatalnie lokuje swoje uczucia. Myślę, że to moje amatorskie studium psychologiczne może dać do myślenia także niektórym paniom, jeśli zechcą tę moją recenzję odczytać. Otóż widzę przyczynę nieudanych podbojów bohaterki - w jej wewnętrznym konflikcie na poziomie, który określę jako „dominacja-uległość”. Konflikt ten wynika z przenikania idei feministycznych w takie miejsca, gdzie nie pomagają, a burzą. Burzą - w świecie uległych kobiet. Bohaterka w życiu zawodowym prezentowała postawę dominującą, quasi-feministyczną. To ona rządziła Royem, pozwalała sobie na wiele wobec szefów i współpracowników, jej talent organizacyjny i zdolności powodowały, że wszystko wokół powinno działać tak, jak ona sobie życzy. Jednak w strefie intymnej przejawia typowe cechy kobiety uległej: podobają jej się mężczyźni, jak z tego kawału: „Gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, rzekł im: - Mam dla Was dwa prezenty. Jednym z nich jest sztuka siusiania na stojąco... Wtedy Adam skoczył do przodu i krzyknął: - Ja!!! Ja!!! Ja!!! Ja to chcę, proszę Panie, prooooszę, istotnie ułatwi mi to życie. Ewa się zgodziła, mówiąc, że takie rzeczy nie miały dla niej znaczenia. Wtedy Bóg dał Adamowi prezent, a ten zaczął krzyczeć z radości. Biegał po Rajskim Ogrodzie i obsikał wszystkie drzewa i krzaki, biegał po plaży wysikując rysunki na piasku... Nie przestawał się z tym obnosić. W końcu Ewa spytała: - Panie, jaki jest drugi prezent dla mnie? Bóg odpowiedział odpowiedział patrząc z politowaniem na wariującego jak dziecko Adama: - Mózg Ewo, mózg...” Bohaterka pragnie zdominować Wszechświat swoją „wspaniałością”, czyli: zdolnościami, inteligencją, pokazać, że potrafi więcej od mężczyzn, policji - a jednocześnie w łóżku staje się uległa, zatem ściąga do siebie bądź to „samców alfa” bądź to osobników wszystko czyniących, by się takowymi okazać, choćby im tego tak naprawdę brakowało. Więc obsikują oni teren tym swoim prezentem od Boga (jak w powyższym kawale) i chętnie odbierają bohaterce godność, w tym także zasługi w efektach prowadzonego śledztwa. Konflikt na tym punkcie był już kiedyś z Royem, a teraz z „młodym” arystokratą. Gdyby bohaterka miała naturę spójnie dominującą, we wszelkich dziedzinach życia, w tym w strefie intymności, to „samce alfa” jawili by się jej jako nieatrakcyjni, a zakochiwałaby się w wielbicielach oddających jej cześć i uwielbienie - samemu stając w drugim rzędzie, jak to czynią uległe żony wielu postaci z tej książki. Jednak ani bohaterka, ani sama autorka książek o pani detektyw takich mężczyzn nie dostrzega w świecie, są oni nieomal przezroczyści, może dlatego, że są nieatrakcyjni dla natury uleglej zarówno autorki, jak i wykreowanej przez nią bohaterki? Mówię zatem o niespójności, bo gdy ma się naturę uległą, szuka się samca alfa i nie oczekuje się od niego, że zrezygnuje z prężenia swojego prezentu od Boga wszem i wobec, bo wtedy kobieta uległa dobrze czuć się powinna jako cień mężczyzny, który jest jej podporą i dumą. Jeśli ma natomiast naturę dominującą i sama pragnie być uwielbiana i żyć w chwale, to naturalny byłby pociąg do mężczyzny uległego i oddanego, który byłby szczęśliwy żyjąc jako jej cień. Jeśli jest się naturą niespójną i chce się dominować w życiu - a w intymności jednoznacznie ulegać (jednocześnie) - to taki wewnętrzny konflikt prowadzi do nieudanych prób emocjonalnych podbojów, jak opisano w książce. Aspekt emocjonalny głównej bohaterki jest więc czymś do głębszej analizy, a postrzeganie świata bliskich więzi między kobietą a mężczyzną w tej serii zdaje się być szalenie jednowymiarowe.
Szczegóły
Rok wydania
2012
Liczba stron
236 str.
Wydawnictwo
Edipresse
Język
polski
Format
papier
Cykl
Agatha Raisin (tom 8)
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788377692851
Dodaj „Agatha Raisin i tajemnice salonu fryzjerskiego" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena