Absalomie, Absalomie...
William Faulkner
Absalomie, Absalomie...
William Faulkner
Mistrzostwo prozy Faulknera polega na tym, że prowadzona przez niego narracja nie pozwala czytelnikowi na żadnym etapie stwierdzić, że wie on już wszystko o fabule i może spokojnie nie przeczytawszy całości, odłożyć książkę na półkę. Niewielu potrafi tak pisać. Człowiek, który podobno nie przeczytał żadnej książki, czy też nie przeczytał ich zbyt wiele, po wielkiej tragedii osobistej, zapadając się w mrokach alkoholowego nałogu, napisał coś takiego, czego w moim przekonaniu, nie jestem godna oceniać, jedynie mogę podjąć próbę opisania swoich odczuć co do tego arcydzieła. Historia opowiedziana w Absalomie, będąc pewnego rodzaju odbiciem tej starotestamentowej, wywołuje ogrom momentami niemalże sprzecznych emocji wobec głównej postaci dramatu Thomasa Sutpena. Początkowo, po wgryzieniu się w zawiłą, wymagającą dużego skupienia lekturę, miałam spore pokłady sympatii wobec tego pokrzywdzonego, w moim mniemaniu, przez los człowieka, jednak z czasem moje odczucia się zmieniały wobec kolejnych odkrywanych przez Faulknera faktów, by na koniec zmienić o nim zdanie na nie takie już bardzo pozytywne i oczywiste. Autor brawurowo żongluje uczuciami bohaterów nie zostawiając obojętnym na te działania swoich czytelników. Nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu. Rasistowskie południe przedstawione bez upiększeń. Degradacja więzi rodzinnych. Kazirodztwo, żądza bogactwa, pragnienie bycia lepszym od innych, zawziętość i pycha, nieumiejętność przyznania się do winy, egoizm wyniesiony na szczyt absurdu, upadek misternie budowanej potęgi, nieszczęśliwe miłości, dramat najbliższych, nieuniknione zbrodnie. Wyliczać można by w nieskończoność. Mimo wszystkich niedogodności związanych ze specyficzną konwencją autora, który mocno nadwyręża naszą wrażliwość stosując zdania wielokrotnie złożone, przeskoki czasowe, wielu narratorów, zachęcam z całego serca do sięgnięcia po tę lekturę. Napisana pięknym, plastycznym i bogatym językowo stylem, wprowadza czytelnika w gęstą i mroczną atmosferę gorejącego Południa Ameryki, ukazując gorzkie i powikłane relacje rodzinne, trzymająca w napięciu do samego końca, nie zdradzająca finału opowieść o życiu. Serdecznie polecam
Szczegóły
Rok wydania
2005
Liczba stron
348 str.
Wydawnictwo
Mediasat Poland
Język
polski
Format
papier
Cykl
Wina i odkupienie (tom 6)
Gatunek
literatura piękna
ISBN
8389651718
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Absalomie, Absalomie..." do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
